fot. PAP/Darek Delmanowicz

[TYLKO U NAS] B. Poboży: Jako państwo i społeczeństwo spełniamy moralny obowiązek wobec narodu ukraińskiego, który broni integralności terytorialnej i suwerenności swojego państwa, ale tak naprawdę broni całej Europy

Wszyscy w Polsce mówimy dziś jednym głosem. Przyjęcie uchodźców z Ukrainy to wspólny wysiłek instytucji rządowych, samorządowych, organizacji pozarządowych i Polaków. Chciałbym, byśmy wytrwali w tym zjednoczeniu jak najdłużej – powiedział Błażej Poboży, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji, w programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam.

Jak zaznaczył wiceminister, cały czas monitorowany jest proces przyjmowania uchodźców. Do tego służą punkty recepcyjne, w których uchodźcy mogą uzyskać wskazanie do bezpłatnego miejsca zakwaterowania.

– Tuż po agresji Rosji na Ukrainę w Polsce uruchomiono punkty recepcyjne dla uchodźców, którzy nie mają zagwarantowanego miejsca zakwaterowania u rodziny czy znajomych. Dzięki temu mogą uzyskać wskazanie do bezpłatnego miejsca pobytu – podkreślił Błażej Poboży.

Gość programu TV Trwam wskazał, że w pierwszych dniach po agresji rosyjskiej ledwie 2 proc. osób potrzebowało zorganizowanego przez państwo, samorząd lub instytucje prywatne wskazanego miejsca zakwaterowania.

– W ostatnich dwóch, trzech dniach to jest nawet 40 procent. To pokazuje, że te osoby, które trafiały do nas na początku, korzystały z sieci znajomości czy rodzinnych uwarunkowań i tam uzyskały schronienie – podkreślił wiceminister.

https://twitter.com/MSWiA_GOV_PL/status/1504565686567378948?s=20&t=yyBDwB-eEY9mXRU2S6Miww

Wiceszef resortu spraw wewnętrznych i administracji wskazał, że pomoc otrzymają także ci uchodźcy, którzy przyjadą do Polski nie bezpośrednio z Ukrainy, ale z innych państw. Dlatego rząd zdecydował się na poprawkę nowelizacji ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy. Nowelizacja ustawy zakładała wcześniej, że na pomoc mogą liczyć jedynie uchodźcy, którzy przekroczyli granicę bezpośrednio z terytorium Ukrainy.

– Do punktów recepcyjnych albo urzędów wojewódzkich lub gminy zwracały się osoby, które przyjęły pod swój dach osoby, które trafiły do Polski inaczej niż bezpośrednio z terenu Ukrainy. Widząc, że jest to niemała skala, bo na pewno powyżej kilkudziesięciu tysięcy osób, a może nawet około 100 tys. osób, trzeba było na taki krok się zdecydować – powiedział gość programu.

https://twitter.com/MSWiA_GOV_PL/status/1504569078370996230?s=20&t=yyBDwB-eEY9mXRU2S6Miww

Obecnie do naszej Ojczyzny docierają ci, którzy nie mogą liczyć na schronienie u bliskich, ponieważ nie mają ich w Polsce. Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji podkreślił, że to właśnie tym osobom trzeba szczególnie zagwarantować miejsce.

– Polska zachowuje się w sposób szczególny i wyjątkowy. (…) Mamy to poczucie, że jesteśmy sumieniem Europy, że jako państwo i jako społeczeństwo spełniamy pewien moralny obowiązek wobec narodu ukraińskiego, który broni integralności terytorialnej i suwerenności swojego państwa, ale tak naprawdę broni całej Europy, (…) broni określonego systemu wartości – powiedział wiceminister.

https://twitter.com/MSWiA_GOV_PL/status/1504569844259340289?s=20&t=yyBDwB-eEY9mXRU2S6Miww

Błażej Poboży podkreślił, że fala uchodźców, która napłynęła do Polski, jest ogromnym wyzwaniem dla państwa.

– To już jest znacznie więcej niż w latach 2014-2015, kiedy w Europie mieliśmy do czynienia z potężnym kryzysem migracyjnym. Wówczas państwa na południu Europy przyjęły uchodźców w mniejszej liczbie, ale przez dwa lata. Polska przez trzy tygodnie przyjęła dokładnie taką samą liczbę uchodźców. Co więcej, na przykład Turcja otrzymała wówczas ze środków unijnych ogromne kwoty. Polska nie otrzymała jeszcze ani złotówki, ani euro z budżetu unijnego. Polska ciągle jeszcze czeka na środki z zupełnie innych programów – wskazał wiceminister.

Wiceminister zaznaczył, że nie wyobraża sobie, żeby jako państwo mieliby podjąć decyzję w sprawie relokacji uchodźców.

– Chcemy dać możliwość wyboru wszystkim tym, którzy szukają schronienia przed okrutną wojną. Naszym moralnym obowiązkiem jest zagwarantować taką możliwość wszystkim. (…) Musimy być gotowi na to, aby pomóc naszym sąsiadom, naszym przyjaciołom, którzy dziś bronią naszej cywilizacji europejskiej – podsumował wiceminister.

radiomaryja.pl

drukuj