[TYLKO U NAS] B. Kownacki o przesłuchaniu J. Rostowskiego: Musiał być parasol ochronny nad Amber Gold

Jestem przekonany, że pewien parasol ochronny był nad Amber Gold. Być może pan minister Rostowski ma poczucie przynajmniej moralnej odpowiedzialności za to wszystko i przybiera ochronę w formie maski – obrona przez atak – mówił w środowym wydaniu „Polskiego punktu widzenia” na antenie TV Trwam Bartosz Kownacki, b. wiceminister obrony narodowej, członek sejmowej komisji śledczej ds. Amber Gold.

Wczoraj na posiedzeniu komisji ds. Amber Gold zeznania składał Jacek Rostowski. Poseł Bartosz Kownacki skomentował zachowanie b. ministra.

– Bardzo przykro mi to mówić, ale to jest kabaret. (…) Chyba najlepszym podsumowaniem tego, co zrobił pan minister, jest jego stwierdzenie, kiedy pytany był o to, dlaczego poszczególne instytucje skarbowej ochrony państwa nie zadziałały, dlaczego nie działały wtedy, gdy było widać wysokie i często nielegalne transakcje finansowe, dlaczego nie reagował, jak np. spółki pana Marcina P. nie składały dokumentów do urzędu skarbowego (…) czy nie czuje odpowiedzialności za tę sprawę, powiedział mniej więcej: Gdyby urzędy skarbowe działały, to byłoby ryzyko, że ta firma jeszcze dłużej by działała, bo miałaby lepszych prawników i dłużej by się broniła. To jest kuriozalne. Z tego wynika, że instytucje państwowe nie działały i dzięki temu udało się zlikwidować Amber Gold – ocenił b. wiceminister obrony narodowej.

Postawę Jacka Rostowskiego można sprowadzić do politycznej walki – zauważył Bartosz Kownacki.

– To było wystąpienie polityczne. Pan minister próbował funkcjonować w tej komisji nie jako świadek, ale jako strona, adwersarz komisji, bojąc się pewnie wielu spraw, które by mogły wyjść na światło dzienne. Nawet przez swojego pełnomocnika pokazał, że chce doprowadzić tę sprawę do sporu politycznego. Jego pełnomocnikiem był prof. Chmaj, który – nie omieszkaliśmy mu przypomnieć – kiedy wybuchała afera z Trybunałem Konstytucyjnym za czasów PO, był tym, który sporządzał opinię uzasadniającą, by do Trybunału Konstytucyjnego wybrano więcej sędziów niż tylu, ilu przewiduje konstytucja. Było to początkiem kryzysu konstytucyjnego (…) A pan Rostowski miał czelność mówić, że broni konstytucji – zaznaczył członek sejmowej komisji śledczej ds. Amber Gold.

Warto dodać, że prof. Marek Chmaj był częstym gościem manifestacji KOD-u broniących rzekomo konstytucji. Został też odznaczony przez b. prezydenta Bronisława Komorowskiego za osiągnięcia naukowe.

TV Trwam News/ RIRM

drukuj