fot. PAP/Leszek Szymański

[TYLKO U NAS] A. Wróblewski: W Partii Republikańskiej nie ma bardziej wyrazistej postaci od prezydenta Trumpa. Przyszłość może być bardzo dobra, jeśli republikanie wraz z D. Trumpem będą wsłuchiwać się w głos społeczeństwa amerykańskiego  

W Partii Republikańskiej nie ma bardziej wyrazistej postaci od prezydenta Donalda Trumpa. Przyszłość Partii Republikańskiej może być bardzo dobra, jeśli republikanie wraz z prezydentem Donaldem Trumpem będą wsłuchiwać się w głos społeczeństwa amerykańskiego i będą dostosowywać swoją agendę, swój program gospodarczo-społeczny, ale również program polityczny. Będą np. zwalczać infantylną tzw. poprawność polityczną (political correctness), która przyniosła Trumpa do Białego Domu. Będą odwoływać się do polityki tożsamościowej tzn. do tradycji wartości amerykańskiej demokracji, chrześcijańskich korzeni, etosu, który zbudował Ameryki – mówił Artur Wróblewski, politolog z Uczelni Łazarskiego, w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja.

Były prezydent USA Donald Trump 28 lutego 2021 roku wygłosi przemówienie na Konferencji Konserwatywnej Akcji Politycznej (CPAC) w Orlando na Florydzie. Ma mówić m.in. o przyszłości Partii Republikańskiej i ruchu konserwatywnego. [czytaj więcej]

Dr Artur Wróblewski zwrócił uwagę, że trudno wyobrazić sobie, że prezydent Donald Trump rozstanie się z Partią Republikańską i stworzy odrębną partię w Stanach Zjednoczonych.

– Trudno powiedzieć, że prezydent Donald Trump rozstanie się z Partią Republikańską, dlatego że on jest jej integralną częścią. Bardziej można dzisiaj mówić o pewnym ruchu sympatyków i zwolenników Partii Republikańskiej, tym bardziej, że pamiętajmy, iż w Stanach Zjednoczonych nie ma typowego członkostwa w partii, jakie znamy w partiach np. w Europie, w naszej tradycji politycznej, że jest składka, członkostwo, biuro partyjne. W Europie partia ma swoje oddziały i funkcjonuje, a jej członkowie prężnie działają. Tak naprawdę partie amerykańskie organizują się przed wyborami i inaczej funkcjonują niż partie w Europie. Prezydent Donald Trump zrósł się z Partią Republikańską, a właściwie z pewnym ruchem związanym z Partią Republikańską i z konserwatywną wizją Ameryki – stwierdził politolog z Uczelni Łazarskiego.

Rozmówca Radia Maryja zauważył, że raczej będziemy mieli do czynienia z ruchem konserwatywnym, który wchłonie wyborców i sympatyków Partii Republikańskiej.

– Donald Trump jest influencerem politycznym i pojawiają się postacie, które w jakiś sposób z nim współpracują, jak chociażby gubernator Florydy, Ron DeSantis. (…) Jest również pewien senator, którego wymienia się jako potencjalnego kandydata na prezydenta; jest syn prezydenta Donalda Trumpa. Trudno wyobrazić sobie ponownie startującego prezydenta Donalda Trumpa z uwagi na wiek. Nie ma wątpliwości, że prezydent Donald Trump przejął nadawanie tonu Partii Republikańskiej. Stał się politycznym, konserwatywnym influencerem republikańskim i trudno będzie oddzielić Partię Republikańską od ruchu Donalda Trumpa, chyba że Partia Republikańska miałaby się odchudzić o połowę. Warto przytoczyć bardzo trafne słowa Donalda Trumpa sprzed kilku dni po głosowaniu ws. impeachmentu [czytaj więcej], kiedy powiedział o Mitch’u McConnel’u, który jest ważny w Partii Republikanów, że przypomina on ponurego amatora, który nie ma nic do powiedzenia – podkreślił dr Artur Wróblewski.

Postacie w Partii Republikańskiej okazują się koniunkturalistami, którzy chcą budować swoje kariery „w opozycji do spuścizny prezydenta Donalda Trumpa”.

– Jak odrzucimy spuściznę prezydenta Trumpa, czyli ostrą politykę wobec Iranu i bomby atomowej, którą po kryjomu szykował, bliskowschodnią politykę, w której dokonał się przełom (państwa arabskie podpisały bądź normalizują relacje z Izraelem) czy ostrą politykę Trumpa wobec Rosji (…), wizy dla Polaków, to są rzeczy, które są nieocenione. Widzimy, że Joe Biden powraca do polityki naiwności i nawet nie wymienił w Monachium Nord Stream 2 i Nawalnego, bo boi się Putina. Widzimy różnicę jakościową w polityce Trumpa i Bidena już po pierwszym miesiącu. [więcej] Widzimy, że Biden chce kontynuować ostrą politykę wobec Chin, ale nie wiemy, czy nie będzie ona rzeczywiście tak ostra, jak polityka prezydenta Trumpa – zaznaczył. 

– Wydaje się, że Partia Republikańska jest skazana na Trumpa, a Trump będzie miał poparcie przynajmniej wyborców i sympatyków Partii Republikańskiej, ponieważ tak naprawdę dzisiaj ta partia jest nijaka bez Trumpa i „trumpizmu”. Partia ma twarz Mitch’a McConnel’a czy Mitt’a Romney’a – polityków, którzy nie mają szerokiego poparcia w Stanach Zjednoczonych – dodał amerykanista.  

Zdaniem dr. Artura Wróblewskiego, w Partii Republikańskiej w Stanach Zjednoczonych nie ma bardziej wyrazistej postaci od prezydenta Donalda Trumpa.

– Przyszłość Partii Republikańskiej może być bardzo dobra, jeśli Republikanie wraz z prezydentem Donaldem Trumpem będą naprawdę wsłuchiwać się w głos społeczeństwa amerykańskiego i będą dostosowywać swoją agendę, swój program gospodarczo-społeczny, ale również program polityczny. Będą np. zwalczać infantylną tzw. poprawność polityczną (political correctness), która przyniosła Trumpa do Białego Domu. Będą odwoływać się do polityki tożsamościowej, tzn. do tradycji wartości amerykańskiej demokracji, chrześcijańskich korzeni, etosu, który zbudował Amerykę. Będą odwoływać się do tego, co zawsze było siłą Partii Demokratycznej, czyli walki o siłę tzw. klasy średniej, która została spauperyzowana przez efekty globalizacji i prekaryzacji społeczeństwa amerykańskiego oraz uberyzacji podsumował politolog z Uczelni Łazarskiego.   

RIRM/radiomaryja.pl

drukuj