fot. PAP/EPA

D. Trump na Twitterze: Pensylwania postąpiła bezprawnie

Pensylwania postąpiła w okropny, bezprawny sposób i miejmy nadzieję, że zostanie to poprawione w Sądzie Najwyższym USA – napisał w piątek prezydent Donald Trumpa na Twitterze. Wynik wyborów w Pensylwanii może przesądzić o tym, kto zostanie prezydentem USA.

„Oto, co wiemy. Musimy wrócić do poziomu stanowego i tego, jak to bagno się zaczęło. Gubernator (Pensylwanii Tom) Wolf i Stanowy Sąd Najwyższy rażąco naruszyli Konstytucję Stanów Zjednoczonych. Uprawnienia do ustalania tych zasad i przepisów przysługują ustawodawcy. Po prostu to zignorowali, zignorowali konstytucję” – podkreślił prezydent USA.

„(…) w sposób skandaliczny obserwatorzy, którzy są strażnikami uczciwości i przejrzystości, zostali wykluczeni. Pensylwania postąpiła w okropny, bezprawny sposób i miejmy nadzieję, że zostanie to poprawione w Sądzie Najwyższym Stanów Zjednoczonych” – napisał Trump w serii tweetów.

„Poza tym to późne (spływanie) głosów, po dniu wyborów, jest nielegalne (…)” – podkreślił.

Joe Biden, kandydat Demokratów na prezydenta USA, w piątek objął prowadzenie w wyborach w Pensylwanii. Stan ten zapewnia 20 głosów elektorskich. Jeśli były wiceprezydent utrzyma w nim przewagę, zapewni sobie wygraną w wyścigu o Biały Dom. Biden ma obecnie pewne 253 głosy elektorskie; do zwycięstwa brakuje mu zatem jeszcze 17.

Według stanu na piątek rano czasu lokalnego Biden może liczyć w Pensylwanii na 3 302 977 głosów, a ubiegający się o reelekcję Trump na 3 293 231. Różnica przekracza 9,7 tys.

Podane wyniki nie dotyczą tych kart wyborczych przesłanych korespondencyjnie, które dotarły do komisji w Pensylwanii po wtorku, czyli dniu wyborów. Są one przyjmowane do piątku i gromadzone na osobnych stosach; będą zliczane w ostatniej kolejności.

Nie wiadomo, ile głosów pozostało do zliczenia w Pensylwanii. „New York Times” szacuje, że jest to ok. 5 proc.; nieoficjalnie podaje się, że odsetek ten może być niższy.

Prezydent Trump w kampanii wielokrotnie oceniał, że rozbudowanie systemu głosowania korespondencyjnego przyczyniać się będzie do wyborczych oszustw, i wzywał swoich sympatyków do głosowania osobiście w lokalach. Demokraci uważali, że w trakcie COVID-19 to najbezpieczniejsza forma spełnienia obywatelskiego obowiązku. Odzwierciedlają to wyniki kandydatów w poszczególnych pakietach – w tych oddanych w lokalach w większości przypadków prowadzi Trump, w tych z głosowania korespondencyjnego – Biden.

PAP

drukuj