(fot. PAP)

TVP wyemituje kontrowersyjny film „Nasze matki, nasi ojcowie”

TVP pokaże kontrowersyjny film o wojnie „Nasze matki, nasi ojcowie”. Produkcję niemieckiej telewizji ZDF krytykowano w Polsce za przedstawianie partyzantów z Armii Krajowej jako antysemitów. „Polski widz sam oceni niemiecki serial” – napisało w komunikacie Centrum Informacji TVP.

Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej stwierdził, że idea wyemitowania filmu jest słuszna. Stawia jednak warunek: musi być on opatrzony odpowiednim komentarzem.

„Jest to kłamstwo nieoparte na faktach, a jedynie reżyserskich konfabulacjach” – stwierdził Tadeusz Filipkowski, rzecznik Światowego Stowarzyszenia AK. Dodał, że niepokój związku budzi to, że Niemcy chcą zrobić dokumentalny film poświęcony przedstawieniu AK. W Polsce w związku z tą produkcją przebywała przez kilka dni ekipa ZDF.

– Sądziliśmy, że realizatorzy tego dokumentu skontaktują się z którąś z naszych organizacji kombatanckich. Nie mogliśmy tego żądać, ale mieliśmy nadzieję. Wiem, że nie skontaktowali się ani z nami, ani np. ze Związkiem Powstańców Warszawy. Poszli własną drogą, do której mają prawo, ale która budzi nasz niepokój. Nie wiemy czy nie będzie to potwierdzeniem tez zawartych w filmie „Unsere Mütterunsere Väter”. Nasz związek ma jednoznaczne i jednolite stanowisko: jest to kłamstwo oparte nie na faktach, a na jakichś reżyserskich konfabulacjach – akcentuje Tadeusz Filipkowski.

Oburzenia filmem „Nasze matki, nasi ojcowie” nie kryją, także historycy działający w Niemczech; chcą oni wytoczyć proces autorom filmu o obrażenie uczuć narodowych.

RIRM

drukuj