fot. pixabay.com

Turcja: Forum Bezpieczeństwa w Stambule

W Turcji rozpoczyna się dziś Stambulskie Forum Bezpieczeństwa z udziałem światowych polityków i ekspertów ds. międzynarodowych. Spotkanie poświęcone jest roli umiejętnych reakcji na współczesne problemy, które zakłócają pokój i stabilność różnych części świata. Chodzi m.in. o podjęcie refleksji nad zagadnieniem możliwości budowania odporności na obecne wyzwania i zagrożenia odnoszące się do bezpieczeństwa w obliczu wojny oraz konfliktów zbrojnych związanych z cierpieniem i prześladowaniem niewinnych ludzi.

Organizatorzy dwudniowego Forum Bezpieczeństwa w Stambule chcą rozpatrzyć problem bezpieczeństwa wielowarstwowo: od geopolityki w kontekście odbudowy bezpieczeństwa regionalnego na przykładzie wojny na Ukrainie zaczynając, na problemach klimatyczno-środowiskowych współczesnego świata kończąc. Zaproszonych przez turecką dyrekcję ds. komunikacji gości łączy troska o przyszłość ludności cywilnej, która tak często musi dziś zmagać się z konfliktami zbrojnymi, mającymi oddźwięk międzynarodowy oraz wywołującymi debatę na temat roli organizacji międzynarodowych w rozwiązywaniu tych konfliktów (przykład – wojna na Ukrainie). Ta bolesna kwestia rozpoczyna dzisiejszą debatę w pierwszym panelu, a będzie ich kilkanaście. Prelegenci z Polski, Bułgarii oraz Niemiec pochylą się m.in. nad sprawą bezpiecznego jutra dla Ukrainy.

W Stambulskim Forum Bezpieczeństwa udział bierze były wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego, europoseł Ryszard Czarnecki.

– Mam zaszczyt brać udział w pierwszej debacie (pierwszym panelu). Jest ona poświęcona sytuacji w Europie Wschodniej oraz temu, jakie są skutki dla światowej geopolityki z powodu wojny Rosji z Ukrainą. Dobrze, że polski głos będzie słyszany. Wszyscy oczekują zmian, które nastąpią zapewne w przyszłym roku na tym teatrze wojennym. Ważne, że w tego typu debatach, z udziałem ekspertów i polityków, Polska jest reprezentowana – mówi europoseł Ryszard Czarnecki.

Kolejne panele poświęcone będą architekturze bezpieczeństwa transatlantyckiego, ale także propagandzie i polityce dezinformacji.

Dawid Nahajowski, Stambuł/RIRM

drukuj