fot. wikipedia.org

Będą sankcje USA dla Turcji? 

Amerykańscy kongresmeni domagają się sankcji dla Turcji w związku z zakupem przez to państwo rosyjskiego rakietowego systemu obrony powietrznej S-400. Prezydent Turcji Recep Erdogan poinformował, że system ma zostać wdrożony w kwietniu 2020 roku.    

Republikańscy i demokratyczni kongresmeni Stanów Zjednoczonych solidarnie naciskają na prezydenta Donalda Trumpa, aby ten zastosował się do prawa nakazującego nakładanie kar na państwo prowadzące interesy z rosyjską armią i podjął decyzję o sankcjach dla Turcji. Amerykański prezydent, jak na razie, takiej opcji nie bierze pod uwagę. 

– Poprzednia administracja popełniła kilka bardzo poważnych błędów w odniesieniu do Turcji. To było bardzo złe. Na razie obserwujemy to wszystko i zobaczymy, co zrobimy. Jeszcze tego nie ogłosiliśmy – mówił Donald Trump. 

Jedyną karą dla Turcji – ogłoszoną przez Biały Dom – ma być wstrzymanie programu wprowadzania na uzbrojenie tego kraju myśliwców F-35. „To zbyt mało” – czytamy w oświadczeniu jednego z członków senackiej komisji stosunków zagranicznych, skierowanym do amerykańskiego przywódcy. 

 „Nasze prawo wyraźnie przewiduje kary za znaczące transakcje z sektorem obrony i wywiadu Federacji Rosyjskiej. To zdecydowanie dotyczy zakupu przez Turcję systemu S-400” – wskazano w piśmie.

Pentagon ostrzegał wcześniej, że S-400 w Turcji może stanowić zagrożenie dla sił powietrznych NATO operujących w tym regionie. Dał Ankarze czas do 31 lipca na wycofanie się z tej transakcji. Turcja jednak nie stosuje się do zaleceń USA.

Na początku tygodnia turecki prezydent poinformował, że już osiem samolotów dostarczyło do Ankary elementy rosyjskiego systemu i zapowiedział kolejne dostawy. Recep Erdogan dodał, że nowa broń będzie wdrożona w 2020 roku i podkreślił, że zakupiony przez Turcję rosyjski system nie zagraża bezpieczeństwu NATO. Amerykańscy eksperci uważają, że radary zainstalowane w rosyjskiej broni nauczą się dostrzegać i śledzić myśliwce F-35, przez co ich niewykrywalność stałaby się wątpliwa. Amerykanie argumentują też, że system S-400 nie jest kompatybilny ze sprzętem wojskowym Sojuszu Północnoatlantyckiego. [czytaj więcej]

TV Trwam News/RIRM

drukuj