Trwają prace nad tzw. ustawą abonamentową

Tworzona obecnie ustawa abonamentowa ma uszczelnić system pobierania abonamentu i zapewnić finansowanie mediów publicznych. Bez wsparcia finansowego Telewizja Polska będzie się zwijać – oświadczył niedawno jej prezes Jacek Kurski.

Mimo, że prawie w każdym gospodarstwie domowym jest odbiornik telewizyjny czy radiowy, to ściągalność abonamentu waha się w Polsce na poziomie 10 proc. To najgorszy wynik w Europie. Brak pieniędzy z abonamentu zmusza media publiczne do walki na rynku ze stacjami komercyjnymi.

– Nigdy nie będziemy mieli telewizji publicznej naszych marzeń, jeśli będzie ona uzależniona od rynku reklamowego, a tak jest dziś. Proszę sobie wyobrazić, że to media komercyjne Polsat i TVN mają więcej pieniędzy z abonamentu, to znaczy ze swoich platform – czyli mniej są uzależnione od rynku reklamy niż TVP – mówi poseł Elżbieta Kruk.

Sytuację ma poprawić tzw. ustawa abonamentowa, nad którą pracuje Rada Mediów Narodowych. Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński zapowiedział, że wkrótce trafi ona do parlamentu. Nadal jest jednak wiele pytań – mówi Krzysztof Czabański, przewodniczący Rady Mediów Narodowych.

– Rozstrzygnięcia wymagają pewne problemy – jak ściągać ten abonament? Chodzi o uszczelnienie obecnie obowiązującej ustawy, czyli po jakie instrumenty sięgnąć, by można było rzeczywiście egzekwować tę opłatę – powiedział Krzysztof Czabański.

Pojawił się pomysł, aby ściąganiem abonamentu zajęły się urzędy skarbowe. Obecnie robi to Poczta Polska, jest to jednak mało efektywne. Planowane zmiany krytykuje opozycja, która za zły stan finansowy telewizji publicznej obarcza jej prezesa Jacka Kurskiego.

 – To jest problem zarządzania tą spółką. Po prostu należy wymienić po prostu prezesa na kogoś, kto potrafi lepiej zarządzać telewizją, a nie błagać o większe pieniądze – komentuje Rafał Grupiński z PO.

Część ekspertów uważa, że ustawa uszczelniająca ściąganie abonamentu może niewiele zmienić. Z takim scenariuszem liczy się też przewodniczący Rady Mediów Narodowych Krzysztof Czabański, który nie wyklucza wprowadzenia innych rozwiązań.

– Jeżeli się okaże, że ona nie przynosi dobrych rezultatów finansowych albo (będą one – red.) niewystarczające, to trzeba będzie pomyśleć nad rozwiązaniem całościowym, nowym – być może na opłacie audiowizualnej płaconej razem z prądem, jak proponowałem parę miesięcy temu, a może płaconej razem z podatkiem przy PIT, jak proponowała KRRiT  – mówi przewodniczący RMN.

Jedno jest pewne – bez stałego wsparcia finansowego telewizja publiczna nie będzie w stanie realizować swojej misji, ponieważ będzie musiała walczyć na rynku medialnym ze stacjami komercyjnymi o środki na swoją działalność.

TV Trwam News/RIRM

drukuj