fot. PAP

Trwa zmasowany atak na prof. Chazana

Nagonka medialna, ataki ze strony polityków, trzy równoczesne kontrole w szpitalu, a teraz śledztwo. Wszystko wymierzone w prof. Bogdana Chazana, lekarza, który powołując się na „klauzulę sumienia” odmówił zabicia dziecka.

Stołeczna prokuratura wszczęła śledztwo ws. „narażenia pacjenta na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu” w związku z odmową przeprowadzenia tzw. aborcji. Zawiadomienie do prokuratury złożyło SLD.

W obronie lekarza stanęło wiele środowisk m.in. lekarze, pielęgniarki i pacjentki. Sam prof. Bogdan Chazan, podkreśla, że to co się dzieje wokół jego osoby zaczyna przekraczać granice.

Mamy pewną pretensję dotyczącą jednej z organizacji, mianowicie Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej powiedział, że może być mi odebrane prawo wykonywania zawodu. Wydaje mi się, że tego rodzaju groźba ze strony kogoś, kto ma stać na straży dobra pacjentów i dobrego imienia lekarzy, była zbyt daleko posunięta. Podpisałem „Deklarację wiary” jako jeden z 3 tysięcy osób. Natomiast od razu ten atak poszedł w moim kierunku, chociaż tam było jeszcze 50 profesorów w tym kilku ginekologów – może dlatego, że jestem pod ręką, może dlatego, że 12 lat temu była bardzo podobna historia, a potem doszła do tego jeszcze sprawa Pani po „in vitro”, której odmówiłem aborcji, więc to już było czymś co spowodowało, że te ataki nie mają już końca – zaznacza prof. Chazan.

Profesor jest jedną z ok. 3 tys. osób związanych ze służbą zdrowia, które podpisały „Deklarację wiary”, gdzie zapisano m.in. pierwszeństwo prawa Bożego nad prawem ludzkim oraz potrzebę „przeciwstawiania się narzuconym antyhumanitarnym ideologiom współczesnej cywilizacji”.

RIRM

drukuj