fot. PAP/Marcin Obara

Trwa przesłuchanie „króla reprywatyzacji” przed sejmową komisją śledczą

Zeznania przed komisją weryfikacyjną składa dziś warszawski adwokat Robert Nowaczyk, nazywany niekiedy „królem reprywatyzacji”. Pierwszy raz komisja wezwała świadka na 21 grudnia, jednak wtedy Nowaczyk nie stawił się na przesłuchaniu.

Robert Nowaczyk był pełnomocnikiem – lub wprost beneficjentem – w reprywatyzacji m. in. Poznańskiej 14 oraz Mokotowskiej 63. Brał udział w 46 procesach zwrotu nieruchomości w naturze. Jako mecenas prowadził dziesiątki spraw reprywatyzacyjnych.

Od początku przesłuchania Nowaczyk próbuje unikać odpowiedzi na pytania, zasłaniając się toczącym się wobec niego postępowaniem karnym.

W związku z moją sytuacją prawno-karną będę mógł odpowiadać tylko na pytania niezwiązane z tajemnicą adwokacką i z postępowaniem karnym, które się toczy wobec mnie – mówił Robert Nowaczyk.

W którym roku i dlaczego świadek zajął się postępowaniami reprywatyzacyjnymi? – pytał Patryk Jaki.

Myślę, że to było w 1999 r. – odpowiedział świadek.

–  Dlaczego postępowania reprywatyzacyjne? – dopytywała komisja.

Jedna z dziedzin prawa. Ciężko powiedzieć – wskazał Robert Nowaczyk.

Świadek nie udzielił odpowiedzi na pytania dot. wręczania łapówek urzędnikom Ratusza w zamian za pozytywne decyzje oddawcze. W przypadku wielu pytań Nowaczyk zasłania się niepamięcią.

Adwokat zapewnił, że nigdy nie poznał osobiście byłej prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz.

Jeszcze dziś przed komisją ma stanąć Marzena K., siostra Roberta N., była urzędniczka resortu sprawiedliwości. Marzena K. usłyszała zarzuty korupcyjne dot. wręczania łapówek w zamian za wydawanie decyzji oddawczych.

Zuzanna Dąbrowska/RIRM

drukuj