fot. PAP/Marcin Obara

H. Gronkiewicz-Waltz zabiera głos ws. reprywatyzacji: winni są urzędnicy

Hanna Gronkiewicz Waltz zabrała głos w sprawie afery reprywatyzacyjnej w Warszawie. Za sytuację – jak twierdzi prezydent Warszawy – odpowiadają przede wszystkim urzędnicy.

Na konferencji prasowej Hanna Gronkiewicz Waltz poinformowała o rozwiązaniu Biura Gospodarki Nieruchomościami i dyscyplinarnych zwolnieniach w Ratuszu; oczekuje też decyzji personalnych także w Ministerstwie Finansów.

Warszawska prezydent zwróciła się też do Rady Miasta o powołanie komisji nadzwyczajnej, która zajmie się wszystkimi przekształceniami własnościowymi i reprywatyzacjami w Warszawie od roku 1990.

Ratusz ma przekazać do Prokuratury dane o kancelariach prawnych, które zajmowały się skupem roszczeń do warszawskich nieruchomości.

Hanna Gronkiewicz-Walz ucieka od odpowiedzialności za zarządzanie w Warszawie – mówi poseł PiS Jarosław Krajewski, były radny Warszawy.

– To pokazuje, że w ratuszu za czasów Platformy Obywatelskiej przez prawie 10 lat panuje kompletny bałagan i brakuje dobrego gospodarza. Widać też bardzo wyraźnie, że Hanna Gronkiewicz-Walz nie rozumie, co znaczy to elementarne poczucie odpowiedzialności, ponieważ w mojej ocenie za wszystkie patologie i nieprawidłowości przy tzw. dzikiej reprywatyzacji w Warszawie ponosi pełną odpowiedzialność polityczną pani Hanna Gronkiewicz-Walz, która miała wszystkie narzędzia do tego, żeby ukrócić proceder związany z przejmowaniem nieruchomości w dość dziwnych okolicznościach – powiedział Jarosław Krajewski.

Stowarzyszenia „Miasto jest nasze” zorganizowało konferencję przy kamienicy Noakowskiego 16, która – jak donoszą media – została przejęta przez rodzinę Waltzów. Przewodniczący Jan Śpiewak wskazał, że batalia o prawdę w sprawie dzikiej reprywatyzacji trwa od lat.

– Pani prezydent świadomie kryła układ reprywatyzacyjny, kryła tę ośmiornicę reprywatyzacyjną, która działała w ratuszu i zresztą dalej działa. Ulica Noakowskiego 16 to przykład najbardziej bulwersujący, bo najlepiej udokumentowany, gdzie wszystko jest jasne. Tygodnik ,,Wprost” informował o tym już 10 lat temu. Było mnóstwo artykułów prasowych na ten temat. Mimo wszystko, pani prezydent dzisiaj próbuje nam wmówić, że nie miała świadomości; nie miała pojęcia o tym, co się dzieje w mieście. To jest absolutnie nie do wytłumaczenia. To jest absolutnie skandaliczne. Z nami są mieszkańcy kamienicy na ul. Poznańskiej 14, która też najprawdopodobniej została po prostu ukradziona, gdzie również mamy bardzo poważne wątpliwości dotyczące tego procesu reprywatyzacji. Ci ludzie mają dzisiaj nakazy eksmisji – podkreślił Jan Śpiewak.

Gronkiewicz-Waltz zapowiedziała też, że do czasu uchwalenia tzw. dużej ustawy reprywatyzacyjnej wszystkie zwroty nieruchomości w Warszawie będą wstrzymane.

Ogromne kontrowersje wzbudza sprawa zwrotu w prywatne ręce działki obok Pałacu Kultury; dawniej to Chmielna 70, o wartości nawet 160 mln zł. Została zwrócona mimo że, najprawdopodobniej wcześniej przyznano za nią odszkodowanie. Według Waltz decyzja o jej zwrocie była pochopna, a odpowiedzialni za sprawę urzędnicy zostaną dyscyplinarnie zwolnieni.

RIRM

drukuj