fot. PAP/Marcin Obara

Trwa przesłuchanie funkcjonariusza ABW przed komisją ds. afery Amber Gold.

Przesłuchanie odbywa się z udziałem mediów, jednak bez podania danych oraz wizerunku funkcjonariusza. Świadek odpowiadał za plan śledztwa ws. Amber Gold. Funkcjonariusz wskazał przed komisją na fałszerstwa Marcina P. Dostarczył on m.in. spreparowany rachunek, potwierdzający wpłatę na kapitał zakładowy.

Urząd Kontroli Skarbowej miał dokonać kontroli spółki Marcina P. na pilny wniosek Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, ale nigdy tego nie zrobił – wskazał świadek. Jednocześnie funkcjonariusz odmawia odpowiedzi na część pytań podczas posiedzenia z udziałem mediów. Uzasadnia to trwającymi postępowaniami w sfery afery.

Mam nadzieję, że od funkcjonariusza odpowiedzialnego, czy też jednego z funkcjonariuszy, który prowadził postępowanie w sprawie Amber Gold będziemy mogli się dowiedzieć więcej na temat samego postępowania – mówi członek komisji śledczej Wojciech Zubowski.

Na temat podejmowanych działań, wniosków jakie były wyciągane, a także działań osób, które nadzorowały to postępowanie. Niestety, nie mogę powiedzieć, bo nie jesteśmy jeszcze pewni, czy o wszystkim będziemy mogli usłyszeć na jawnym posiedzeniu, czy też część informacji dostaniemy na posiedzeniu zamkniętym. Chociażby to, co pojawiło się wcześniej w stenogramach i w zeznaniach składanych przed komisją, czy kwestia dotycząca parasola ochronnego, który miał być nad Amber Gold rozciągnięty – wskazuje poseł PiS.

Linie OLT Express upadłość ogłosiły pod koniec lipca 2012 r. Z kolei Amber Gold ogłosiła likwidację 13 sierpnia, a tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich. Według ustaleń, w latach 2009-2012 w ramach tzw. piramidy finansowej, firma oszukała w sumie niemal 19 tys. swoich klientów.

Zuzanna Dąbrowska/RIRM

drukuj