fot. PAP/EPA

Trwa kryzys polityczny w Wielkiej Brytanii – przyczyną Brexit

W Wielkiej Brytanii trwa kryzys polityczny wokół Brexitu. Zdezorientowana premier Theresa May zagroziła posłom Partii Konserwatywnej, że w przypadku porażki w głosowaniach dotyczących Brexitu jest gotowa doprowadzić do przedterminowych wyborów.

Już za trzy kwartały Wielka Brytania ma oficjalnie opuścić Unię Europejską. Jednak perspektywa ta staje się coraz bardziej mglista. I to z co najmniej dwóch powodów. Po pierwsze, propozycje wyjścia ze Wspólnoty zaproponowane przez Theresę May są niekorzystne z punktu widzenia Wielkiej Brytanii. A po drugie, na taki układ nigdy nie przystanie sama Unia. Zamieszanie wokół Brexitu jest coraz większe. Wrze także w relacjach brytyjskiego rządu z opozycją.

– Po dwóch latach rozterek i opóźnień rząd pogrążył się w chaosie. Nastąpił podział, a porozumienie, które miało zjednoczyć gabinet, doprowadziło do rozpadu gabinetu w ciągu 48 godzin – mówi Jeremi Corbyn, lider opozycyjnej Partii Pracy.

– Dwa lata po referendum, 16 miesięcy po uruchomieniu artykułu 50., czy rząd nie ma poważnej strategii negocjacyjnej? – dodaje.

Okazuje się, że plany premier Theresy May krytykują zwolennicy zarówno miękkiego, jak i twardego Brexitu. W kuluarach słychać było nawet głosy o przeprowadzeniu nowego referendum. Premier ucina te spekulacje.

– Rzeczywiście istnieją między nami znaczące różnice. Ale spójrzmy na to z innej strony. Chcę wyprowadzić nas z unii celnej. Chcę, żebyśmy opuścili jednolity rynek. Chcę, żebyśmy mogli podpisywać nasze własne umowy handlowe. To chce przekazać Brukseli. Wykluczam też drugie referendum. Co do tego nie mam wątpliwości – podkreśla Theresa May.

Rząd premier May się sypie. W proteście przeciwko propozycjom premier z rządu do tej pory odeszli ministrowie ds. Brexitu David Davis i spraw zagranicznych Boris Johnson.

TV Trwam News/RIRM

drukuj