(fot. PAP)

Tragiczna sytuacja finansowa województwa mazowieckiego

Sytuacja finansowa województwa mazowieckiego jest tragiczna, a marszałek Sejmu Ewa Kopacz odmawia debaty w tej sprawie – alarmują posłowie PiS.

Marszałek województwa mazowieckiego – Adam Struzik, zastrzegł, że od września województwo mazowieckie nie będzie płacić ponad 200 mln zł janosikowego. Parlamentarzyści PiS złożyli wniosek do marszałek Sejmu o informacje dotyczącą stanu finansów i debatę w tej sprawie, został on jednak odrzucony.

Poseł Marek Suski zauważa, że taka sytuacja jest wynikiem niegospodarności i nieumiejętności rozporządzania zasobami finansowymi do jakich dopuściły się władze.

– W związku z tym pytanie do pani marszałek Ewy Kopacz, dlaczego odmówiła na wniosek PiS debaty na temat sytuacji finansów w sejmiku mazowieckim. Złożyliśmy taką propozycję, została ona odrzucona. Tymczasem Mazowszu grozi upadłość, bankructwo. To o czym mówi marszałek Struzik – nie będą wykonywane zadania sejmiku, obcina się o 30% środki na funkcjonowanie różnych agencji i składowych sejmiku mazowieckiego. Również zapowiedź nie płacenia Janosikowego, które na pewno położy się cieniem na budżety innych województw, które mają wpisane te dochody w swoich pozycjach i wydatkach przeznaczonych na funkcjonowanie – akcentował poseł Marek Suski.

Poseł Krzysztof Tchórzewski, wskazuje na szybko wzrastające pod władzą PO zadłużenie woj. mazowieckiego. Sytuacja ta pokazuje, że najbogatsze województwo w Polsce zmierza ku upadłości – dodaje poseł.

 – Rozpoczynamy od 2006 roku, kiedy do jesieni do wyborów uczestniczyliśmy w zarządzaniu województwem. 2013 rok to oficjalna część zadłużenia, bo jest też coś takiego, jak zadłużenie poukrywane. Jeżeli popatrzymy na część oficjalną wzrost zadłużenia jest na poziomie ponad 2,5 tys. procent. Dodamy do tego ok. 630 mln zadłużenia szpitali, ok. 420 mln. zadłużenia kolei mazowieckiej, drobne w innych instytucjach i mamy ponad 2,7 mld. zadłużenia, które wisi teraz nad województwem mazowieckim – powiedział poseł Krzysztof Tchórzewski.

Poseł Arkadiusz Czartoryski, mówi o załamaniu się przychodów województwa mazowieckiego w związku ze  60 proc. spadkiem wpływu z podatku CIT. Wiedzę o faktycznym stanie finansów województwa ukrywa także minister finansów Jacek Rostowski – dodaje poseł Czartoryski.

Województwo mazowieckie nie przewidziało tak gwałtownego załamania dochodów od firm, czyli podatku CIT. Raptem województwo wpadło w ogromne kłopoty. Na ten moment zarząd województwa trzykrotnie brał kredyt, by zapłacić janosikowe. W kwietniu, kiedy spływa podatek CIT z wyrównaniem za rok poprzedni, w kwietniu 2012 wpłynął w kwocie ok. 439 mln zł. Na ten rok plany były podobne. Tymczasem podatek wyniósł 181 mln. zł. Tylko 80 mln zł wyrównania za rok 2012 – zaznaczył poseł Arkadiusz Czartoryski.

Z kolei, poseł Maciej Małecki, zwraca uwagę na fakt, że za eskalację długu Mazowsza odpowiadają konkretne osoby i działacze z Platformy Obywatelskiej.

– Do tej pory na Mazowszu operowało się słowem zarząd albo marszałek Struzik. Natomiast w skład zarządu wchodzi pięć osób – dwie z PSL i trzy z PO. W tym dwóch wicemarszałków to osoby z PO. To te osoby odpowiadają za tragiczny stan finansów Mazowsza. Odpowiadają za to, że jednostkami w wielu miejscach kierują osoby, których zatrudnienie nastąpiło nie dlatego, że wykazały się wykształceniem, kompetencjami, doświadczeniem i sukcesami w dotychczasowej pracy, ale miały legitymację PO albo PSL. Za tę twórczą decyzję będą teraz płacili mieszkańcy Mazowsza – zwrócił uwagę poseł Maciej Małecki.

RIRM

drukuj