fot. PAP/EPA

Tajwan: początek dorocznych manewrów Han Kuang; wojsko testuje elastyczność dowodzenia

Na Tajwanie rozpoczęły się 10-dniowe manewry Han Kuang, mające na celu przetestowanie elastyczności dowodzenia i decentralizację rozkazów na wypadek chińskiej agresji. W ramach ćwiczeń zaplanowano również spowolnienie mobilnego internetu dla 70 proc. populacji, by sprawdzić odporność cyfrową kraju.

W tegorocznej 42. edycji manewrów bierze udział ponad 20 tys. żołnierzy oraz około 5 tys. rezerwistów mobilizowanych w ramach dwóch brygad.

Po raz pierwszy wdrożono wzorowany na procedurach sił zbrojnych USA mechanizm „backbrief”, polegający na ponownym objaśnianiu rozkazów przez młodszych dowódców w celu upewnienia się co do spójności intencji operacyjnej. Wprowadzono także system „przydzielania reporterów” bezpośrednio do jednostek bojowych, co ma usprawnić relacjonowanie wydarzeń z pierwszej linii i przeciwdziałać wrogiej dezinformacji w czasie rzeczywistym.

Na 10 sierpnia zaplanowano półgodzinne ograniczenie łączności internetowej w centralnej części kraju. Trzy dni później ta sama operacja zostanie przeprowadzona na północy. Działania te mają sprawdzić komunikację obywateli podczas cyberataku lub sytuacji kryzysowej.

Scenariusze pozbawione sztywnego przebiegu obejmują obronę kluczowych węzłów infrastrukturalnych – na czele z blokadą strategicznego Mostu Danjiang u ujścia rzeki Tamsui, stanowiącego główną drogę dojazdową z wybrzeża do centrum rządowego w Tajpej – a także relokację arsenałów oraz eskortowanie dostaw morskich na Pacyfiku w warunkach symulowanej blokady. Do działań po raz pierwszy włączono czołgi M1A2T, nowo sformowane Dowództwo Walki Przybrzeżnej oraz jednostki bezzałogowe, wykorzystujące wnioski z wojen na Ukrainie i na Bliskim Wschodzie.

„Przygotowanie wojskowe zawsze można udoskonalić. Będziemy więc trenować pilnie i intensywnie, aby być w pełni gotowym w czasie pokoju i zdolnym do realizacji zadań w czasie wojny” — powiedział minister obrony Wellington Koo.

Tegoroczne manewry są odpowiedzią na regularną obecność chińskiego lotnictwa i marynarki w okolicach wyspy. W odpowiedzi na presję Pekinu prezydent Lai Ching-te zadeklarował podniesienie wydatków na obronność do 5 proc. PKB do 2030 roku. Plan ten napotyka na opór opozycyjnych partii KMT i TPP, które w parlamencie obcięły w maju specjalny budżet obronny z wnioskowanych kwot do 25 mld dol.

PAP

drukuj