Tajlandia: Trybunał Konstytucyjny usunął z urzędu premiera Sretthę Thavisina za naruszenie zasad etyki
Trybunał Konstytucyjny Tajlandii usunął w środę premiera Sretthę Thavisina ze stanowiska za naruszenie „etyki konstytucyjnej” poprzez mianowanie ministra z wyrokiem sądowym. Agencje podkreślają, że jest to kolejny wstrząs dla lokalnej polityki, po tym jak tydzień temu TK nakazał rozwiązanie głównej partii opozycyjnej.
Sędziowie orzekli na korzyść grupy 40 konserwatywnych senatorów, którzy w maju wnieśli sprawę, argumentując, że Srettha Thavisina naruszył zasady „etyki konstytucyjnej”, mianując Pichita Chuenbana ministrem w kancelarii premiera, mimo że ten został wcześniej skazany na sześć miesięcy więzienia za próbę przekupstwa.
TK zdecydował, stosunkiem głosów 5 do 4, o „zakończeniu” kadencji Sretthy Thavisina „z powodu braku uczciwości” – przekazał sędzia Punya Udchachon, dodając, że jego zachowanie „rażąco naruszyło standardy etyczne”.
Srettha Thavisina, który piastował urząd od sierpnia ub.r., stał się tym samym czwartym premierem Tajlandii w ciągu 16 lat, który został zdymisjonowany przez TK.
„Szanuję ten werdykt” – powiedział Srettha Thavisina.
„Powtarzam, że przez prawie rok pełnienia tej funkcji starałem się z dobrymi intencjami uczciwie kierować krajem” – dodał.
Orzeczenie trybunału jest ostateczne i nie można się od niego odwołać.
Jak podaje agencja Reutera, parlament zbierze się w piątek, aby wybrać jego następcę.
Ta sama agencja ocenia, że orzeczenie podkreśla kluczową rolę, jaką tajlandzkie sądownictwo odgrywa w polityce. Przypomina, że TK w zeszłym tygodniu rozwiązał antyestablishmentową partię Move Forward, po tym jak orzekł, że jej kampania na rzecz reformy prawa zakazującego zniewagi króla jest równoznaczna z próbą obalenia monarchii konstytucyjnej.
Japoński portal Nikkei Asia zwraca uwagę, że środowa decyzja „prawdopodobnie wzbudzi obawy w środowisku biznesowym, które musi teraz zmierzyć się z politycznym niepokojem i niewiadomą co do ciągłości polityki”. Priorytetem Sretthy Thavisina była bowiem liberalizacja Tajlandii po prawie dekadzie rządów wspieranych przez wojsko, a pozew przeciwko premierowi był odczytywany jako posunięcie konserwatystów i wojskowych związanych z dworem królewskim.
PAP




