fot. Katarzyna Cegielska

Sztuka „Król i caryca” w Muzeum „Pamięć i Tożsamość” w Toruniu

Za nami kolejny teatralny wieczór w Muzeum „Pamięć i Tożsamość” im. św. Jana Pawła II, które tym razem gościło sztukę: „Król i caryca”. Sztukę – przestrogę, dla nas Polaków.

Ich romans nie był tajemnicą. Skutki tego romansu – dramatyczne. W roli króla Stanisława Augusta Poniatowskiego: Jerzy Zelnik, w roli carycy Katarzyny II – Halina Rowicka. Spektakl teatralny „Król i caryca” znalazł gościnę w Muzeum „Pamięć i Tożsamość” im. św. Jana Pawła II. Rosyjskiej imperatorowej król zawdzięczał tron. Korespondencja władców stała się osią sztuki, która jest lekcją dla nas dzisiaj – mówi Jerzy Zelnik, który obok gry aktorskiej, podjął się wyreżyserowania spektaklu.

– Błędy, które popełniliśmy 300 lat temu mogą być pouczające i mogą być przestrogą – powiedział Jerzy Zelnik.

Przestrogą, że podzielenie narodu to metoda, by najpierw go osłabić, a później pozbawić niepodległości.

– I jak przyglądamy się temu, co działo się wtedy, temu skonfliktowaniu Polaków, to widzimy wiele analogii do czasu współczesnego. Historia jest matką, nauką – wyjaśnia Halina Rowicka, tytułowa caryca, ale też współautorka scenariusza.

Tłumaczy, co kryje korespondencja władców.

– Król próbuje w miarę możności – a te możliwości są niewielkie – bronić Polski, ale jest na bardzo straconej pozycji – mówi Halina Rowicka.

– Ta jego łatwowierność, jego nadzieje związane z Katarzyną II sprowadziły Polskę na manowce – dodaje Jerzy Zelnik.

Widzowie zapamiętają spektakl jako cenną lekcję. Pełną ofertę wydarzeń, których organizatorem jest Muzeum „Pamięć i Tożsamość” im. św. Jana Pawła II w Toruniu, znajdziemy na stronie: muzeumpamiecitozsamosc.pl.

 

TV Trwam News

drukuj