fot. PAP/Albert Zawada

Sztaby wyborcze nie chcą, by następną debatę prezydencką prowadziła skrajnie upolityczniona Dorota Wysocka-Schnepf

Znowu głośno o debacie w Telewizji Polskiej w likwidacji, ale tym razem za sprawą osoby wyznaczonej do jej współprowadzenia. Osiem sztabów nie chce, by pytania kandydatom zadawała Dorota Wysocka-Schnepf, synowa pułkownika Ludowego Wojska Polskiego.

Po pierwszej debacie w Końskich, skrojonej pod Rafała Trzaskowskiego, Telewizja Polska w likwidacji w ciągu kilku kolejnych dni musiała tłumaczyć się z tego, kto, komu i za co zapłacił. Jeśli to sztab Platformy Obywatelskiej płacił TVP, to jak to świadczy o politycznej bezstronności? Jeśli była to debata, to dlaczego bez udziału wszystkich kandydatów, a jeśli nie, to gdzie oznaczenie, że dyskusja była materiałem wyborczym jednego ze sztabów? Gdy debata o debacie nieco przycichła, Telewizja Polska w likwidacji sama zadbała, by znowu stało się o niej głośno. Wszystko za sprawą Doroty Wysockiej-Schnepf, synowej pułkownika Ludowego Wojska Polskiego, wyznaczonej do prowadzenia kolejnej debaty, która odbędzie się 12 maja.

– To jest obiektywna pani redaktor, która zapewnia obiektywizm, i jest pan w stanie do zagwarantować? – zapytał jeden z mężczyzn.

– Dokładnie tak – odparł przedstawiciel TVP.

– Nie macie bardzie obiektywnego dziennikarza w Telewizji Polskiej w likwidacji? – dopytywał jeden z uczestników spotkania.

– Mamy wszystkich obiektywnych dziennikarzy – stwierdził przedstawiciel telewizji publicznej w likwidacji.

Wątpliwości co do bezstronności Doroty Wysockiej-Schnepf zgłosił wicerzecznik PiS, Mateusz Kurzejewski, ale argumenty, które podniósł, poparli inni kandydaci, wśród nich Krzysztof Stanowski.

– Pani Dorota Wysocka-Schnepf jest twarzą propagandy i wyznaczanie jej jest niekorzystne dla samej telewizji, jest to ośmieszające całą debatę, a potem wszystko, co na tej debacie padnie, będzie podważane przez to, że akurat ta pani tę debatę prowadziła – oznajmił Krzysztof Stanowski.

Przedstawiciel sztabu Karola Nawrockiego dopytywał, czego boi się Rafał Trzaskowski. W odpowiedzi na okrągło padały słowa, że nie jest rolą sztabów wskazywanie Telewizji Polskiej w likwidacji prowadzącego debatę. Sztaby i tak próbowały przeforsować swoje zdanie, doszło do głosowania i wątpliwości zgłosiła większość z nich.

Sprzeciw sztabów bierze się z tego, jak oceniają pracę Doroty Wysockiej-Schepf w mediach publicznych. W 2024 roku Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich przyznało jej antynagrodę „Hiena Roku” za program szkalujący założyciela Radia Maryja. Program z cyklu „Niebezpieczne związki” został uznany za łamiący niemal wszystkie zasady, jakie powinni przestrzegać dziennikarze. Dorota Wysocka-Schnepf zasłynęła m.in. ze sposobu, w jaki rozmawiała z Rafałem Trzaskowskim.

 – Żyjemy w takich czasach, kiedy oponencie polityczni, pana, stawiają świat na głowie, czarne jest białe, białe jest czarne – mówiła Dorota Wysocka-Schepf.


Na antenie Telewizji Polskiej w likwidacji można było usłyszeć porównania, jakich używała, pod adresem mediów publicznych, z czasów gdy to PiS był u władzy.

– PiS wysyłał do mediów kogo chciał. Wysyłał wywiady, niby wywiady, których niby dziennikarze tych niby mediów mieli przecinać niby pytaniami – powiedziała Dorota Wysocka-Schepf.

Wypowiedzi Doroty Wysockiej-Schepf, ale i goście, których zapraszała na rozmowę, jak wskazują sztaby, pozycjonują ją po jednej stronie politycznego sporu.

– Na moje pytanie dyrektor programowy TVP potwierdził, że nie interesują go wątpliwości sztabów co do obiektywizmu red. Doroty Wysockiej-Schnepf, która m. in.: w tej kampanii przygotowała paszkwil o Sławomirze Mentzenie – wskazał Wojciech Machulski, rzecznik prasowy kandydata na prezydenta Sławomira Mentzena.


Debatę w Telewizji Polskiej mają współprowadzić Polsat i TVN. Wątpliwości prawne ma w tej sprawie przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

„Dyskryminacja pozostałych istotnych uczestników rynku przez, przejętą nielegalnie przez rząd Donalda Tuska TVP jest kolejnym elementem cenzury i ograniczania obywatelom dostępu do informacji” – zauważył Maciej Świrski, przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.


Maciej Świrski wezwał Telewizję Polską w likwidacji, by dopuściła do udziału w debacie wszystkie istotne telewizje.

TV Trwam News/radiomaryja.pl

drukuj