Szósty tydzień konfliktu: eskalacja i modlitwa o pokój
Szósty tydzień wojny między Stanami Zjednoczonymi i Izraelem a Iranem to dalsza eskalacja działań zbrojnych. Konflikt toczy się także w Ziemi Świętej. Tamtejsi chrześcijanie przeżywają Triduum Paschalne w bardzo trudnym czasie.
Ostatnia doba walk została nazwana przez Irańską Gwardię Rewolucyjną: ,,czarnym dniem dla sił powietrznych USA i Izraela na irańskim niebie”. To dlatego, że siły Iranu zestrzeliły dwa śmigłowce Black Hawk. Ponadto zdołali zestrzelić amerykański samolot szturmowy A-10 oraz warty miliardy dolarów myśliwiec F-15. Uratowano jednego z dwóch pilotów. Drugiego poszukują zarówno siły specjalne USA, jak i irański reżim. Teheran wyznaczył nagrodę za ujęcie żołnierza.
– Te wydarzenia nie wpłyną na negocjacje z Iranem. To jest wojna. Jesteśmy na wojnie – powiedział prezydent USA Donald Trump.
Według amerykańskiego Centralnego Dowództwa zaatakowano do tej pory ponad 12 tys. celów w Iranie. Obiektami amerykańsko-izraelskich ataków są infrastruktura nuklearna, wojskowa i energetyczna. Tym razem jednak zbombardowano instytut badań w Teheranie.
– Należą do epoki kamienia łupanego, bo atakują instytucje naukowe. Cywilizowany kraj, cywilizowany rząd nigdy nie atakuje instytucji wiedzy, laboratoriów ani ośrodków badawczych – ocenia irański Minister Nauki Hossein Simae Sarraf.
Iran w odwecie atakuje m.in. rafinerie w Zatoce Perskiej oraz kontroluje ruch statków w cieśninie Ormuz. Ten kluczowy dla dostaw surowców szlak pozostaje praktycznie zamknięty od początku wojny. Na globalny koniec podwyżek cen paliw nie zanosi się.
Minionej nocy irański reżim zaatakował środkowy Izrael. Trafiono w budynki cywilne. Z kolei izraelska armia stanęła na granicy z Libanem i przeprowadziła atak rakietowy na cele Hezbollahu w stolicy tego kraju – Bejrucie. W efekcie wiele domów mieszkalnych uległo zniszczeniu.
W otoczeniu wojny, z odgłosami wybuchających bomb i w asyście żołnierzy – tak chrześcijanie w Libanie przeżywali Wielki Piątek. I choć wiedzą, że to nie jest ich wojna, trwają w modlitwie o pokój.
– Modlimy się do Boga o pokój, pokój był obecny także w Jego śmierci, aby powstrzymał przemoc i zniszczenie i po to, by cały świat mógł mówić jednym językiem, językiem pokoju i przebaczenia – mówi Eva Chaay, libańska mniszka.
Przez trwającą wojnę władze Izraela wprowadziły zakaz zgromadzeń publicznych także w miejscach świętych, m.in. dla chrześcijan. Zazwyczaj w okresie Triduum Paschalnego ulice Jerozolimy zapełnione były pielgrzymami. Dziś świecą pustkami.
Zamknięta jest również Bazylika Grobu Pańskiego. Liturgię odbywają się bez udziału wiernych. Podczas Mszy Wigilii Paschalnej łaciński patriarcha Jerozolimy ks. kardynał Pierbattista Pizzaballa porównał wojnę na Bliskim Wschodzie z kamieniem, który wtoczono na grób Chrystusa.
– W tej chwili wydaje się, że nie ma nikogo, kto mógłby odsunąć kamienie grobów, które cierpienie tej wojny wciąż na nowo drąży. Właśnie dlatego z jeszcze większą pilnością słuchamy pytania, które kobiety nosiły w sercu: ‘Kto nam odsunie kamień?’ Dziś to pytanie wznosi się z całej Ziemi Świętej i z każdego miejsca świata naznaczonego przemocą. A odpowiedzią nie jest puste ogłoszenie, lecz wydarzenie: kamień odsunięto. Nie naszą siłą, lecz mocą miłości Boga, która jest silniejsza niż śmierć – powiedział ks. kard. Pierbattista Pizzaballa.
Patriarcha Jerozolimy z Grobu Pańskiego wezwał wszystkich katolików na świecie, abyśmy nie zatrzymywali się przed kamieniami świata, lecz stawali się “żywymi kamieniami, budowniczymi nadziei i świadkami życia, którego śmierć nie jest już w stanie zamknąć”.
TV Trwam News



