fot. PAP

Szkoły zawodowe wracają do łask

Jeszcze kilka lat temu nie cieszyły się powodzeniem, ale ostatnio wracają do łask. Szkoły zawodowe są coraz częściej wybierane przez gimnazjalistów. Niestety stan szkolnictwa zawodowego w naszym kraju nadal ma wiele do życzenia.

Według ministerstwa edukacji więcej zajęć praktycznych i unijne stypendia mają poprawić notowania szkół zawodowych.

Jeszcze kilka lat temu do szkół zawodowych szli najsłabsi uczniowie, dziś to się zmienia. W ubiegłym roku 55 proc. gimnazjalistów wybrało szkoły zawodowe. Tomasz Lech z Zespołu Szkół Technicznych w Rzeszowie wybrał kierunek – technik mechanik.

–  Od zawsze interesowałem się mechaniką, obrabiarki sterowane numerycznie były dla mnie czymś nowym, chciałem odkryć jak to wygląda – powiedział Tomasz Lech z Zespołu Szkół Technicznych w Rzeszowie.

Również w Zespole Szkół Hotelarsko-Gastronomicznych w Gdyni nie brakuje chętnych. Kucharz to zawód z przyszłością.

– Przypadek, zawsze w domu coś lubiłem ugotować, nie miałem tylko takiej pasji, jak teraz. Ta pasja cały czas się rodzi i odkrywam ją nadal – powiedział Tomasz Grota z Zespołu Szkół Hotelarsko-Gastronomicznych w Gdyni.

Uczniowie mają przed sobą szerokie perspektywy zawodowe i to motywuje ich do podjęcia ściśle ukierunkowanej nauki.

– Same praktyki odbywane w hotelach to już przedsionek by zaistnieć, pokazać się – powiedział Barbara Kolbowicz z Zespołu Szkół Hotelarsko-Gastronomicznych w Gdyni.

Obecnie w Polsce kształcenie zawodowe odbywa się w 194 zawodach. Jest ponad 1950 techników i ponad 1680 zasadniczych szkół zawodowych.

Szkoły zawodowe czekają na swój renesans. Ministerstwo Edukacji Narodowej podpisało umowy z urzędami marszałkowskimi na podzielenie 120 milionów euro z Unii Europejskiej. Fundusze trafią także do pracodawców na organizację praktyk.

– Każdy pracodawca, który zdecyduje się na utworzenie praktyk w swojej firmie dostanie 5 tysięcy zł na rok na każdego ucznia, na każde stanowisko do praktyk – powiedziała Joanna Kluzik-Rostkowska, minister edukacji narodowej.

Resort edukacji uruchomił internetową mapę zawodów i szkół. Ale poziom kształcenia nie zadowala przedsiębiorców. Powinniśmy brać przykład z Niemców – uważa ekonomista dr Marian Szołucha.

– Udało się Niemcom sprzęgnąć w jeden mechanizm edukacje kontrolowaną przez państwo z oczekiwaniami przedsiębiorców i możliwościami, jakie dają nabywanie praktycznych umiejętności poszczególne zakłady pracy – powiedział dr Marian Szołucha, ekonomista.

Stan szkolnictwa zawodowego w Polsce jest dziś fatalny – oceniła Marzena Machałek z Prawa i Sprawiedliwości. To wynik wieloletnich zaniedbań, a przede wszystkim braku dofinansowania samorządów, które zamykały szkoły.

– Powiat to najsłabszy element finansowy pod względem samorządu terytorialnego w związku z czym chętnie likwiduje szkoły zawodowe i dziś będzie bardzo trudno odtworzyć szkolnictwo zawodowe na takim poziomie, żeby mogły odpowiadać na zapotrzebowania rynku pracy i uczniów – powiedziała Marzena Machałek.

Po 89 roku skupiono się na kształceniu akademickim. Uważano wówczas, że każdy musi mieć wyższe wykształcenie. Znikały szkoły gastronomiczne, mechaniczne czy kolejowe. W efekcie specjalistów mamy dziś jak na lekarstwo – wskazuje Tadeusz Rajchel, dyrektor Centrum Kształcenia Praktycznego w Rzeszowie.

– W tej chwili pracodawcy poszukują absolwentów szkół z konkretną umiejętnością, w konkretnym zawodzie i co ciekawe w nawet takich prostych zawodach jak: elektryk, ślusarz, operator, mechanik – powiedział Tadeusz Rajchel, dyrektor Centrum Kształcenia Praktycznego w Rzeszowie.

To zapotrzebowanie widać w Urzędach Pracy. Posadę bez problemu otrzymają budowlańcy, ślusarze, spawacze czy operatorzy maszyn produkcyjnych.

– Przekrój tych ofert jest duży, dominuje przemysł, produkcja i zawody budowlane – powiedział Maciej Sałdacz z Powiatowego Urzędu Pracy we Wrocławiu.

Sytuacja cały czas się poprawia, bo ofert jest coraz więcej – dodał Maciej Sałdacz.

Mniej teorii, a więcej praktyki i unijne stypendia – tak można krótko podsumować zmiany, jakie rząd chce wprowadzić w szkołach zawodowych. Ale ignorowanie sugestii płynących ze strony przedsiębiorców uczynią z tych ambitnych planów zbiorem pustych obietnic.

 

TV Trwam News

drukuj