fot. PAP/EPA

Szefowa unijnej dyplomacji: Gwardia Rewolucyjna Iranu uznana za organizację terrorystyczną

Szefowa unijnej dyplomacji, Kaja Kallas, poinformowała w czwartek, że irańska Gwardia Rewolucyjna (IRGC) została uznana, decyzją ministrów spraw zagranicznych państw Unii Europejskiej, za organizację terrorystyczną. Pytana o potencjalny atak USA na Iran, zaznaczyła, że region nie potrzebuje nowej wojny.

Postanowienie dotyczące IRGC to reakcja Wspólnoty na brutalne represje irańskiego reżimu wobec uczestników antyrządowych protestów.

„Każdy reżim, który zabija tysiące swoich obywateli, zmierza ku własnemu upadkowi” – napisała na platformie X Kaja Kallas, która przewodniczyła w czwartek obradom ministrów w Brukseli.

„To postawi IRGC na równi z Daesh (Państwem Islamskim), Hamasem, Hezbollahem i Al-Kaidą. Ci, którzy działają poprzez terror, muszą być traktowani jak terroryści” – powiedziała na konferencji prasowej wysoka przedstawicielka UE ds. zagranicznych i obronnych.

Pytana o to, czy będzie to oznaczać poparcie Europy dla ewentualnego ataku USA na Iran, odpowiedziała, że ta decyzja oznacza wywarcie większej presji na IRGC. Podkreśliła, że odtąd wszelka współpraca lub interakcja z tą organizacją będzie traktowana jak przestępstwo.

„Jeśli chodzi o atak, to myślę, że region nie potrzebuje nowej wojny” – dodała.

W czwartek ministrowie spraw zagranicznych rozszerzyli także unijną „czarną listę”, umieszczając na niej osoby i podmioty zaangażowane w represjonowanie demonstrujących. Kallas poinformowała, że na listę trafił minister spraw wewnętrznych Iranu.

„Ponadto ministrowie przyjęli nowe sankcje wobec osób zaangażowanych we wsparcie wojenne Iranu dla Rosji i rozszerzyli kontrolę eksportu. Ministrowie jasno zadeklarowali, że Iran musi uwolnić wszystkich niesłusznie zatrzymanych, w tym obywateli Unii Europejskiej” – oświadczyła szefowa unijnej dyplomacji.

Umieszczenie na liście sankcyjnej wiąże się z zamrożeniem aktywów przechowywanych na terenie UE, zakazem prowadzenia działalności gospodarczej, a także – w przypadku osób – zakazem wjazdu na terytorium Unii.

Demonstracje w Iranie wybuchły w ostatnich dniach grudnia na tle problemów gospodarczych, a zwłaszcza dużego spadku wartości lokalnej waluty, riala. Masowe wystąpienia szybko przybrały charakter polityczny i ogarnęły wszystkie prowincje kraju. Władze stłumiły je w brutalny sposób. Według różnych źródeł liczba zabitych wynosi od kilku tysięcy do nawet 36,5 tys. osób.

Poza Gwardią Rewolucyjną na liście organizacji terrorystycznych UE znajdują się także m.in. Al-Kaida, Państwo Islamskie, Hamas i zbrojne ramię Hezbollahu.

Do tej pory jedynym irańskim podmiotem uznawanym przez UE za terrorystyczny była Dyrekcja Bezpieczeństwa Wewnętrznego w Ministerstwie Wywiadu i Bezpieczeństwa.

Decyzję o uznaniu IRGC za organizację terrorystyczną przyjęła z zadowoleniem przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.

„»Terrorystą« jest w istocie reżim, który krwawo tłumi protesty własnego narodu” – napisała na platformie X.

Gwardia Rewolucyjna jest największą siłą militarną w Iranie. Została utworzona po rewolucji islamskiej w tym kraju w 1979 r. przez ajatollaha Ruhollaha Chomejniego w celu zwalczania przeciwników teokratycznej republiki. IRGC dysponuje własnymi wojskami lądowymi, marynarką i siłami powietrzno-kosmicznymi. Kontroluje aparat przymusu, a także kluczowe programy strategiczne kraju, w tym nuklearne i rakietowe, oraz liczne sektory gospodarki.

PAP

drukuj