Szef MON wznowi prace badające katastrofę smoleńską

Szef MON Antoni Macierewicz zapowiada wznowienie prac państwowej komisji badającej przyczyny katastrofy smoleńskiej. Za czasów premiera Donalda Tuska przyczyny tragedii badała Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego. Przewodniczył jej Jerzy Miller.

Prof. Kazimierz Nowaczyk, społeczny doradca ministra obrony obecnie jest na etapie zbierania dokumentacji, która pozwoli na powołanie nowego gremium.

Bartłomiej Misiewicz, rzecznik MON-u zapowiada, że w najbliższym czasie zapadanie decyzja czy powstanie zupełnie nowa komisja, czy też jej skład zostanie poszerzony.

– Nie chodzi nam o to, żeby tworzyć takich sytuacji jak poprzednicy. Bo to był skandal, jak ta komisja pracowała. To jest oczywiście kwestia oszacowania pewnych not z żądaniem zwrotu naszych własności, czyli wraku, czarnych skrzynek. Ja przypomnę, że po dzień dzisiejszy w Polsce funkcjonuje siedem różnych wersji stenogramów czarnych skrzynek, a różnica między nimi to są ponad dwie minuty. Na pewno to jest też tak, że minister chce, żeby Komisja Badania Wypadków Lotniczych przynajmniej rozpoczęła badanie od momentu przetargu na remont Tu-154M. To jest też ten minimalny odcinek czasu, którym komisja powinna się zająć. Oczywiście sprawa kluczową jest ostatnia faza lotu – tłumaczy rzecznik MON-u.

Katastrofę smoleńską bada Naczelna Prokuratura Wojskowa, która przedłużyła własne śledztwa do kwietnia przyszłego roku. W poprzedniej kadencji Sejmu działał także Parlamentarny Zespół ds. Wyjaśnienia Przyczyn Katastrofy Tu-154M. Skupiał ekspertów z całego świata.

10 kwietnia 2010 roku w katastrofie lotniczej zginęło 96 osób w tym prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka.

 

RIRM

drukuj