Szczyt NATO w Ankarze
W Ankarze, z udziałem prezydenta Karola Nawrockiego, rozpocznie się dziś szczyt Sojuszu Północnoatlantyckiego. Waszyngton chce przyjrzeć się temu, jak państwa europejskie podnoszą wydatki na obronę.
Amerykański prezydent wyruszył do Ankary. Na miejscu jest już sekretarz generalny Sojuszu.
Z nieoficjalnych informacji wynika, że w Turcji przywódcy państw potwierdzą aktualność artykułu 5 NATO, który wskazuje na zbiorową obronę wobec zagrożenia. W dokumencie końcowym ma pojawić się też odniesienie do Rosji określanej jako „długoterminowe zagrożenie”. Przy okazji szczytu prezydent Donald Trump będzie rozmawiał z Wołodymyrem Zełenskim. Przed wylotem do Turcji amerykański przywódca został zapytany o wojnę na Ukrainie. Ocenił, iż pokój jest możliwy.
– Myślę, że jesteśmy o wiele bliżej, niż ludzie zdają sobie sprawę – mówił Donald Trump.
Amerykanie oczekują zmian w funkcjonowaniu Sojuszu. Udało się im wymusić większe zobowiązania finansowe wśród państw europejskich, a teraz chcą sprawdzić, jak są one realizowane.
– Niemcy osiągną cel 3,5 proc. – uzgodniony w Hadze w zeszłym roku – do 2029 roku, wiele lat wcześniej, niż uzgodniliśmy w ramach NATO jako całości – powiedział Friedrich Merz, kanclerz Niemiec.
Przed szczytem w Ankarze sekretarz generalny Sojuszu potwierdził, że wydatki wśród sojuszników wzrosły.
– W zeszłym roku europejscy sojusznicy i Kanada wydali na podstawową obronę prawie o 20 proc. więcej niż rok wcześniej- wskazał Mark Rutte.
Może dojść jednak do napięć, bo nie wszyscy chcą wydawać pieniądze na obronę. Hiszpania już przed rokiem próbowała postawić się Waszyngtonowi, a irytację Trumpa pogłębiła krytyka płynąca z Madrytu dotycząca wojny, jaką rozpoczął on w Iranie. Na szczycie w Ankarze sojusznicy mają zobowiązać się do przekazania Ukrainie 70 mld euro na pomoc wojskową do końca 2026 roku – co najmniej taka sama kwota ma popłynąć do Kijowa także w roku następnym.
W Turcji jednym z tematów rozmów będzie przyspieszenie zdolności produkcyjnych. Holandia zapowiada duże kontrakty.
– Będzie to, jak sądzę, znacznie ponad 3 miliardy euro – zaakcentowała minister Dilan Yeşilgöz.
Kanada, w przededniu szczytu, potwierdziła współpracę z Niemcami, gdzie od jednej z firm planuje pozyskać 12 okrętów podwodnych.
– Z przyjemnością ogłaszam, że Kanada wybrała TKMS jako preferowanego dostawcę dla kanadyjskiego projektu patrolowego okrętu podwodnego – podsumował Mark Carney, premier Kanady.
Pierwsze okręty mają być gotowe w 2034 roku.
TV Trwam News



