Syria: nowe władze rozwiązały parlament i mianowały tymczasowego prezydenta
Nowe władze Syrii ogłosiły w środę wieczorem powołanie faktycznie rządzącego już państwem Ahmeda al-Szary na tymczasowego prezydenta – podała państwowa agencja prasowa Sana. Poinformowano również o zawieszeniu konstytucji oraz rozwiązaniu parlamentu i wszystkich działających w Syrii grup zbrojnych.
Szara jest liderem islamistycznego ugrupowania Hajat Tahrir asz-Szam (HTS), które 8 grudnia 2024 r. zdobyło Damaszek, obalając reżim rządzącego 24 lata Baszara al-Asada.
Od tego czasu Szara jest de facto przywódcą Syrii.
Lider HTS został mianowany tymczasowym prezydentem na niesprecyzowany „okres przejściowy”. Do jego zadań ma należeć m.in. powołanie „tymczasowego zgromadzenia ustawodawczego”, które ma działać do czasu uchwalenia nowej konstytucji, oraz reprezentowanie Syrii na arenie międzynarodowej.
Decyzja o powołaniu Szary na urząd tymczasowego prezydenta została ogłoszona podczas spotkania przywódców rebelianckich frakcji, które wraz z HTS obaliły Asada – poinformował agencję Sana jeden z urzędników działającego od grudnia tymczasowego rządu, płk Hasan Abdul Ghani.
Na spotkaniu zdecydowano również o rozwiązaniu wszystkich działających w kraju „grup zbrojnych, ciał politycznych i cywilnych, które twierdzą, że są częścią rewolucji (która obaliła Asada – red.)” i zintegrowaniu ich z nowymi instytucjami państwa.
Ogłoszono też „rozwiązanie armii upadłego reżimu” i wszystkich powiązanych z nim agencji bezpieczeństwa. W ich miejsce mają powstać nowe siły zbrojne i służby bezpieczeństwa.
Nowe władze Syrii zdecydowały także o rozwiązaniu partii Baas, której przedstawiciele rządzili Syrią od 1963 roku. W tym czasie przez ponad pięć dekad autorytarną władzę w państwie sprawowali członkowie rodziny Asadów. Najpierw Hafiz al-Asad, po którym w 2000 r. rządy przejął jego syn Baszar.
W 2011 r. w Syrii wybuchła wojna domowa, w której rozdrobnione frakcje rebeliantów walczyły z wojskami rządowymi, a czasem też między sobą. W konflikt włączyły się również inne państwa. W 2020 r. doszło do zamrożenia linii frontu. Asadowi udało się odzyskać kontrolę nad większością państwa, w dużej mierze dzięki wsparciu Rosji i Iranu. Władzę nad niektórymi terenami wciąż sprawowały jednak grupy rebeliantów, w tym HTS. Według różnych ocen od 2011 r. w wojnie zginęło co najmniej pół miliona osób.
HTS kontrolowała położony na północnym zachodzie obszar wokół miasta Idlib. Pod koniec listopada 2024 r. grupa rozpoczęła wraz ze swoimi sprzymierzeńcami błyskawiczną ofensywę przeciwko wojskom rządowym. W kilka dni zdobyto główne miasta Syrii, a 8 grudnia rebelianci wkroczyli do Damaszku. Baszar al-Asad uciekł do Moskwy, gdzie otrzymał azyl.
Dwa dni później w Damaszku powołano rząd tymczasowy, składający się głównie z urzędników stworzonego przez HTS gabinetu, który przez kilka lat rządził w Idlibie.
HTS było w przeszłości powiązane z tzw. Państwem Islamskim i Al-Kaidą. Od dłuższego czasu jednak usiłuje przedstawić się jako ugrupowanie umiarkowane. Grupa zapowiadała ochronę mniejszości, ostrzegała przed ryzykiem nowych konfliktów na tle religijnym i zapowiadała skupienie się na odbudowie kraju, a nie walkach z sąsiadami.
Nowe władze Syrii wciąż nie władają jednak całym krajem. Północny wschód znajduje się pod kontrolą wspieranych przez Zachód i zdominowanych przez Kurdów Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF). Od czasu jesiennej ofensywy rebeliantów sprzymierzone z Turcją bojówki z północno-zachodnej Syrii zintensyfikowały walkę z SDF.
Podczas środowego spotkania liderów zwycięskich frakcji nie było przedstawicieli syryjskich Kurdów – zaznaczyła agencja AP.
PAP



