Sybiracy apelują o pomoc

Z dramatycznym apelem o pomoc zwróciły się do senatorów Polki z syberyjskiej Wierszyny. Polacy apelują o pomoc finansową, oraz dydaktyczną. Wczoraj Polonia z Syberii uczestniczyła w obradach senackiej Komisji ds. Emigracji i Łączności z Polakami za Granicą.

Polonii brakuje środków na pensje dla nauczycieli, ale także na instytucje kultury takie jak Muzeum Wsi Polskiej.

 – W Wierszynie powstało muzeum. Tylko, że dalej to trzeba utrzymać. Bo trzeba kogoś zatrudnić, np. w lecie. Dużo grup przyjeżdża i dużo już się zgłosiło na ten rok. Chciałoby się pokazać dom polski. Wiadomo, że musiałby ktoś tam być, żeby czysto było – mówi o. Karol Lipiński, proboszcz rzymskokatolickiej parafii w Wierszynie.

Ludmiła Wiżentas, mieszkanka Wierszyny zaznacza, że wielkim skarbem jest polskość, która została zachowana przez przodków. Tłumaczy jednak, że  potrzeba wolontariuszy, którzy mogliby pomóc w jej kontynuacji.

– Całe szczęście, że udało się naszym przodkom i nam teraz zachować tą polskość, język, tradycję, zwyczaje polskie. Ale my chcemy, żeby to miało jakiś rozwój, żeby to szło dalej. Potrzebni są wolontariusze, którzy by w czasie wakacji przyjechali. Czegoś potrafili nauczyć – czy dorosłych, czy młodzież, dzieci – podkreśla Ludmiła Wiżentas.

Wierszyna położona jest 100 km na północ od Irkucka, na Syberii. We wsi mieszka ok 500 mieszkańców. Niemal wszyscy posługują się językiem polskim.

RIRM

drukuj