Świętość na wielkim ekranie – krakowski pokaz „Nędzarza i madame”
W Krakowie przed dużą publicznością ponownie wyświetlony został film „Nędzarz i madame”. Jego reżyser, Witold Ludwig, zapowiedział prace nad nową produkcją i prosi widzów Telewizji Trwam o modlitwę w tej intencji.
„Nędzarz i madame” to film o św. Bracie Albercie. Świadectwo życia i świętości. Obraz, w którym na pierwszym planie znalazły się nie efekty specjalne, sensacja i emocje, ale właśnie świętość i nie tylko świętość Brata Alberta.
– Jeżeli ludzie przyjdą na seans dobrzy, a wyjdą z niego lepsi, uwzniośleni, wtedy będzie to czyniło nas szczęśliwymi, żeby także sztuka pomagała ludziom dążyć do świętości – wyjaśnił reżyser Witold Ludwig.
– Słysząc i rozmawiając z ludźmi z naszego Sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy na krakowskim Podgórzu i dowiadując się, że tego filmu nie widzieli, wiedziałem, że musimy zorganizować taki pokaz – powiedział o. Robert Borzyszkowski CSsR.
W sali kinowej pojawiło się ponad 200 osób. Reżyser filmu pokazywał, dlaczego droga Brata Alberta była tak bliska Karolowi Wojtyle, Papieżowi z Polski.
– Karol Wojtyła już jako Ojciec Święty wyraził się na kartach „Daru i Tajemnicy”, że w latach kształtowania się jego powołania, Adam Chmielowski, Brat Albert odegrał rolę decydującą – zaznaczył Witold Ludwig.
Obaj mieli doświadczenie niewoli, obaj mieli artystyczne dusze i obaj swoją tęsknotę za wolnością wyrazili poprzez dążenie do wolności wewnętrznej, zadając sobie fundamentalne pytania: skąd przybywam? kim jestem? dokąd zmierzam? Reżyser filmu nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Przymierza się do nowej produkcji, której głównym bohaterem będzie św. Andrzej Bobola.
– On jest patronem jedności, co nabiera szczególnego wymiaru w świecie podzielonym wojnami, (…) jest wzorem chrześcijańskiego męstwa, jak powiedział o nim Papież Pius XII w encyklice „Invicti athletae Christi” – zaznaczył Witold Ludwig.
„Łowca dusz” to tytuł nowego filmu. Trwają przygotowania. Reżyser poprosił o modlitwę.
TV Trwam News




