Nie ma zgody na gloryfikowanie UPA. Kandydat PiS na premiera P. Czarnek: Teraz jest czas na to, żeby postawić warunki, powiedzieć – żadnej pomocy więcej, dopóki nie będzie refleksji na Ukrainie

Polska nie może milczeć wobec gloryfikacji UPA na Ukrainie, a rząd Donalda Tuska ponosi odpowiedzialność za pogłębiający się kryzys zaufania społecznego – ocenił prof. Przemysław Czarnek w „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja. Kandydat PiS na premiera podkreślił, że relacje polsko – ukraińskie muszą być budowane na prawdzie historycznej.

Dr B. Rzońca: Mądrze nadzorujmy unijne fundusze  

W Brukseli, podczas posiedzenia Komisji Budżetowej Parlamentu Europejskiego, odbyło się wysłuchanie publiczne poświęcone modelowi realizacji Instrumentu na rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności w kontekście długoterminowej odporności Unii Europejskiej oraz spójności społecznej wobec wyzwań demograficznych. Nie zabrakło rozliczeń sprawy mechanizmu tzw. warunkowości.

Władimir Putin nie widzi sensu spotkania z Wołodymyrem Zełenskim – rosyjski prezydent stwierdził, że rozmowy w formie bezpośredniego spotkania nie przyniosłyby obecnie oczekiwanych rezultatów

Władimir Putin odrzucił możliwość spotkania z Wołodymyrem Zełenskim. Rosyjski prezydent stwierdził, że rozmowy w formie bezpośredniego spotkania nie przyniosłyby obecnie oczekiwanych rezultatów. Zamiast tego opowiedział się za kontynuowaniem prac negocjacyjnych prowadzonych przez ekspertów.

E. Siemaszko dla „Naszego Dziennika”: Ukrainie nie zależy na Polsce, a tylko na korzyściach przez nią zapewnianych

Dekret Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu szczególnie ważnej jednostce specjalnej wojsk ukraińskich imienia „Bohaterów UPA”, czyli wykonawców ludobójstwa na Polakach, wywołał zdecydowane potępienie praktycznie wszystkich sił politycznych w Polsce. Padły bardzo mocne słowa z ust polityków, niespotykane dotąd z okazji wcześniejszych aktów gloryfikacji zbrodniarzy z OUN-UPA. Jednocześnie widoczne było zaskoczenie lub zdumienie. Podobnie reagują publicyści i opiniotwórcze osobistości – wskazuje Ewa Siemaszko w artykule dla „Naszego Dziennika”.