Sudan: w ataku lotniczym na meczet w Wad Madani zginęło 31 osób

W ataku lotniczym na meczet w mieście Wad Madani w prowincji Al Dżazira w Sudanie zginęło 31 osób – poinformowali we wtorek lokalni aktywiści z grupy Komitet Oporu Wad Madani. Wojna w Sudanie trwa od kwietnia zeszłego roku. Obie strony konfliktu – rząd i paramilitarne ugrupowanie Siły Szybkiego Wsparcia – są oskarżane o zbrodnie wojenne.

Do ataku lotniczego na meczet w mieście Wad Madani w sudańskiej prowincji An Dżazira doszło w niedzielę wieczorem, tuż po modlitwach. Komitet Oporu Wad Madani przypisał jego przeprowadzenie armii rządowej, która od kilkunastu dni prowadzi ofensywę przeciwko walczącym z nią Siłom Szybkiego Wsparcia (RSF). Armia sudańska miała w tym ataku użyć tzw. bomb beczkowych, czyli zwykłych metalowych beczek wypełnionych materiałem wybuchowym zrzucanych ze śmigłowców.

Według aktywistów wielu ofiar wciąż nie udało się zidentyfikować, ponieważ ich ciała są w dużym stopniu zwęglone.

Dzień wcześniej RSF zaatakowały wioski we wschodniej części prowincji, będącej pod kontrolą wojsk rządowych, gdzie dokonały masakry ludności cywilnej. Zginęło 20 osób, w tym miejscowa lekarka. W mediach społecznościowych pojawiły się filmy pokazujące tortury i przesłuchania osób podejrzanych o sprzyjanie rządowi Sudanu.

Wojna domowa w Sudanie rozpoczęła się w kwietniu 2023 r. między sudańskim wojskiem a jego byłym sojusznikiem, Siłami Szybkiego Wsparcia, które powstały ze zjednoczenia arabskich milicji w Darfurze na zachodzie Sudanu. Wojna pochłonęła już niemal 24 tys. ofiar, doprowadziła do zniszczenia stolicy kraju – Chartumu, przesiedlenia jednej czwartej jego populacji. Konflikt zrujnował też gospodarkę i ściągnął na Sudan głód.

Obecnie walki toczą się o kontrolę nad prowincją Al Dżazira w środkowo-wschodnim Sudanie – kluczowym obszarem rolniczym, który od końca ubiegłego roku znajduje się pod kontrolą RSF.

Obie strony są oskarżane o zbrodnie wojenne, w tym ataki na cywilów i grabieże dostaw pomocy humanitarnej.

PAP

drukuj