fot. facebook.com/stowarzyszeniepatrianostra/

Stowarzyszenie Patria Nostra zwróciło się do KE ws. odmowy przez Niemcy wykonania wyroku za użycie określenia „polskie obozy zagłady”

Stowarzyszenie Patria Nostra zwróciło się do Komisji Europejskiej ws. odmowy przez Niemcy wykonania wyroku za użycie określenia  „polskie obozy zagłady”. Wniosek trafił do komisji petycji Parlamentu Europejskiego. Po tym jak Bruksela wyda opinię, będzie ją musiał wziąć pod uwagę Berlin.

Z powodu epidemii koronawirusa rozpatrywanie polskiej petycji może potrwać jeszcze kilka miesięcy. Mec. Lech Obara, prezes Stowarzyszenia Patria Nostra, spodziewa się rzeczowej interwencji ze strony KE.

– Chcemy korzystać i korzystamy z przepisów, jakie daje art. 258 Traktatu europejskiego. Żądamy od KE jako strażnika traktatu, strażnika porządku prawnego, by zbadała tę sprawę i by skorzystała ze środków prawnych, a więc przede wszystkim zwróciła się do Niemiec z zapytaniem, dlaczego tak się stało, a następnie do Trybunału Sprawiedliwości UE – powiedział Lech Obara.

Nie jest to jednak droga prosta – podkreślał mecenas.

– Odpowiedzi, jakie otrzymują europarlamentarzyści, bo do nich w pierwszej kolejności się zwróciliśmy, były odpowiedziami, które w ogóle zignorowano. W związku z tym sami postanowiliśmy poprzeć petycję (…), zwrócić się do pani wiceprzewodniczącej, aby jednak skorzystała ze swoich praw, by stanęła na stanowisku strażnika traktatu. Tymczasem odnosimy wrażenie, że jest strażnikiem interesów niemieckich – akcentował prezes Stowarzyszenia Patria Nostra.

Polsko–niemiecka batalia rozpoczęła się 6 lata temu. Niemiecka telewizja publiczna ZDF nazwała wówczas niemieckie obozy koncentracyjne Auschwitz i Majdanek jako „polskie”. Proces przeciwko stacji wytoczył były nieżyjący już więzień Auschwitz Karol Tendera. Sąd Apelacyjny w Krakowie nakazał niemieckiej telewizji opublikowanie przeprosin, jednak stacja uchyla się od właściwego wykonania tego postanowienia.

– Wydawało nam się, że  uzyskamy błyskawicznie potwierdzenie wykonania, ponieważ w głowie nam się nie mieściło, by wyrok polskiego sądu mógł nie być wykonany na terenie Niemiec, podobnie jak wyrok niemieckiego, francuskiego czy włoskiego sądu w Polsce. Okazało się, że jest inaczej – powiedział Lech Obara.

Przyzwolenie na takie działanie dał Federalny Trybunał Sprawiedliwości w Karlsruhe, który podważył wyrok polskiego sądu.

RIRM/radiomaryja.pl

drukuj