fot. PAP/EPA

Stany Zjednoczone ostrzegają Rosję przed podejmowaniem ingerencji w wybory prezydenckie

Stany Zjednoczone ostrzegają Rosję przed podejmowaniem jakiejkolwiek ingerencji w przyszłoroczne wybory prezydenckie. Ten temat zdominowął rozmowy szefów dyplomacji obu państw – Mike’a Pompeo i Siergieja Ławrowa.

Stosunki między dwoma mocarstwami są dość napięte. W polepszeniu relacji nie pomagają kolejne sytuacje sporne. W tle cały czas są minione wybory w Stanach Zjednoczonych, w które miała ingerować Rosja. Ta wszystkiemu zaprzecza.

– Po raz kolejny podkreśliliśmy, że wszelkie spekulacje na temat naszej rzekomej ingerencji w procesy wewnętrzne w Stanach Zjednoczonych są bezpodstawne. Nie ma żadnych faktów, które by to potwierdzały. Nikt nie dał nam na to dowodów, bo one po prostu nie istnieją – mówi minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow.

Moskwa chce także opublikować skrzynkę komunikacyjną z Waszyngtonem, która – jak twierdzi Siergiej Ławrow – rozwieje wszelkie wątpliwości na ten temat.

– Opublikujmy ten ścisły kanał korespondencji od października 2016 roku do listopada 2017 roku, aby wszystko stało się jasne dla wielu osób – dodaje.

Stany Zjednoczone takiego rozwiązania nie chcą i jasno precyzują swoje działania.

– Administracja Donalda Trumpa zawsze będzie działać na rzecz ochrony uczciwości naszych wyborów. Jeśli Rosja albo jakikolwiek zagraniczny aktor podejmie kroki w celu osłabienia naszych procesów demokratycznych, podejmiemy działania w odpowiedzi – zaznacza sekretarz stanu USA Mike Pompeo.

Pomimo tego przedstawiciele obydwu państw opowiedzieli się za normalizacją stosunków rosyjsko-amerykańskich. To jednak – jak podkreślali dyplomaci – nie będzie łatwym zadaniem.

TV Trwam News

drukuj