fot. PAP/EPA

Stanowisko Polski ws. budżetu Unii Europejskiej

W Sejmie zostanie dziś przedstawiona uchwała dotycząca budżetu Unii Europejskiej. Zdaniem polskiego rządu tzw. mechanizm pieniądze za praworządność jest niebezpieczny i służy rozbiciu Unii. Weto w tej sprawie zgłosiły też Węgry i Słowenia.

Prezydencja niemiecka naciska, by państwa członkowskie osiągnęły porozumienie w sprawie unijnego budżetu.

– W obecnej sytuacji kluczową kwestią jest uruchomienie Funduszu Odbudowy i na to liczą przede wszystkim państwa południowej Europy, najmocniej dotknięte kryzysem covidowym. W tej sytuacji, jeżeli Holandia i inne państwa Północy wprowadziły warunek wprowadzenia właśnie zasady praworządności, to państwa Południa nie będą tego kwestionować, dlatego że w ich interesie jest jak najszybsze uruchomienie tych środków – zauważył politolog dr Marcin Kędzierski.

Na warunki Unii nie zgodziły się Węgry.

– Połączenie kwestii finansowych i gospodarczych ze sporami politycznymi byłoby poważnym błędem podważającym jedność Europy. […]Wobec braku obiektywnych kryteriów i możliwości odwołania się nie można na tym opierać procedury karzącej państwo członkowskie – powiedział Victor Orban, premier Węgier.

Nie ma też zgody Słowenii, która wzywa do szukania kompromisu.

– Dzięki temu instrumentowi większość w Radzie Europejskiej będzie decydowała o tym, czy praworządność jest przestrzegana, czy też nie. Tak więc będzie o tym decydowała większość polityczna. Jeśli do tego dojdzie, będzie to koniec Unii Europejskiej – zaakcentował Janez Jansza, premier Słowenii.

Dr Marcin Kędzierski, politolog, zwrócił uwagę, że dyskusja wokół praworządności ma charakter bardziej polityczny niż prawny, jednak nie jest ona zupełnie bezpodstawna.

– W ostatnich latach doświadczaliśmy sytuacji, w których niektóre państwa członkowskie defraudowały środki z funduszy europejskich. Natomiast pozostaje otwarte pytanie, czy te dyskusje wokół praworządności powinny dotyczyć kwestii reformy sądownictwa. To jest element sporu, na którym najbardziej zależy Polsce – oznajmił dr Marcin Kędzierski.

Podobne zdanie płynie także z Polski. Opozycja próbuje wymusić na rządzie zmianę decyzji.

– Dzisiaj każdy, kto grozi wetem w stosunku do dobrego budżetu dla Polski, zdradza polski interes narodowy – mówił Borys Budka, przewodniczący PO.

Borys Budka wezwał premiera, by poparł nowy mechanizm, a następnie podał się do dymisji. Tymczasem premier Mateusz Morawiecki określił mechanizm jako próbę obejścia traktatów unijnych poprzez rozporządzenie.

– Domagamy się przede wszystkim tego, żeby UE nie była Unią podwójnych standardów, żeby była Unią równych, a nie Unią równych i równiejszych – podsumował premier Mateusz Morawiecki.

Pojęcie praworządności jest niejasne i może być dowolnie interpretowane. W konsekwencji mechanizm mógłby zostać dowolnie użyty przeciwko dowolnemu państwu członkowskiemu – zauważył premier. Dziś w Sejmie ma przedstawić uchwałę, która wskaże wszystkie aspekty dot. unijnego budżetu.

 

TV Trwam News

drukuj