fot. PAP/EPA

Stan podwyższonej gotowości na Ukrainie

Rząd Ukrainy podjął decyzję o wprowadzeniu stanu wyjątkowego w obwodach ługańskim i donieckim na wschodzie kraju oraz ogłosił stan podwyższonej gotowości na terytorium całego kraju. 

Decyzje te są następstwem zagrożeń wynikających z zaostrzającego się konfliktu ze wspieranymi przez Moskwę prorosyjskimi separatystami, z którymi siły rządowe walczą na wschodniej Ukrainie.

Maksymilian Dura, ekspert bezpieczeństwa ocenia, że Rosjanie chcą sobie utorować korytarz do zajętego w ubiegłym roku Krymu.

Chcą zabezpieczyć dostawy do odciętego obszaru, który wcześniej zajęli od Ukrainy. Być może w przyszłości będzie to także próba dążenia do tego, żeby połączyć się z Naddniestrzem, a to oznacza całkowite odcięcie się Ukrainy od morza Czarnego i tak naprawdę katastrofę dla Ukrainy. Niestety – powiedzmy sobie uczciwie – Europie Zachodniej nie udało się powstrzymać Rosjan. Rosjanie dostarczyli separatystom  zarówno sprzęt, jak i amunicję. Teraz ten sprzęt, to ciężkie uzbrojenie zaczyna działać na Wschodzie. Musimy się tego obawiać, dlatego, że Ukraina nie poradzi sobie sama walcząc z Rosją – powiedział ekspert.

Aktualna sytuacja na Ukrainie jest też tematem rozpoczętego o godz. 16.00 spotkania premier Ewy Kopacz szefa MSZ Grzegorza Schetyny, szefowej MSW Teresy Piotrowskiej oraz wiceszefa MON Czesława Mroczka. Na specjalnym posiedzeniu poświęconym Ukrainie spotkała się dziś także Rada Bezpieczeństwa ONZ.

 

 

RIRM/TV Trwam News

drukuj