Stan demokracji w Polsce a relacje z USA
Konserwatywny think-tank Hudson Institute opublikował raport o stanie demokracji w Polsce. Jego autorzy szeroko krytykują m.in. zmiany w mediach publicznych i oskarżają władze w naszym kraju o „przekroczenie czerwonej linii” w traktowaniu opozycji.
Autorzy raportu pt. „Gdy demokraci rządzą niedemokratycznie: przypadek Polski” krytykują działania obecnej władzy. Wymieniają m.in. przejęcie mediów publicznych w grudniu 2023 roku. W ich ocenie, była to najbardziej agresywna interwencja w media publiczne od 1989 roku.
Autorzy raportu wskazali także na prowadzenie „kampanii walki z prawem i kryminalizacji różnic politycznych”. Przestrzegli, że dalsze próby niszczenia PiS zostaną dostrzeżone przez Waszyngton i może się to odbić na interesach Polski oraz relacjach z USA.
Poseł PiS, Marcin Przydacz, zwraca uwagę, że Hudson Institute to ważna instytucja bliska administracji prezydenta Donalda Trumpa. Widać, że Amerykanie zauważają to, co dzieje się w Polsce i wskazują na szereg naruszeń prawa, w tym ograniczania wolności mediów – zauważył b. szef prezydenckiego biura polityki międzynarodowej.
– To wszystko w Polsce ma się dziać pod przykrywką rzekomej odbudowy demokracji. Widać, że Amerykanie to zauważają. Z całą pewnością ma to także niestety wpływ na relacje polsko-amerykańskie. Myślę, że nie jest przypadkiem, że administracja prezydenta Trumpa nie chce spotykać się i rozmawiać z Donaldem Tuskiem. Niech tego najlepszym przykładem będzie fakt, że po ważnych rozmowach amerykańsko-rosyjskich w Arabii Saudyjskiej sekretarz stanu, Marco Rubio, zadzwonił do szefów dyplomacji Francji, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Włoch, Unii Europejskiej, ale do polskiego szefa dyplomacji nie zadzwonił – wskazał Marcin Przydacz.
Poseł Marcin Przydacz podkreślił, że w obecnych trudnych czasach należałoby oczekiwać jak najlepszych relacji Polski z USA, bo to nasz kluczowy sojusznik w zakresie polityki bezpieczeństwa.
RIRM



