Sprawa dofinansowania Stoczni Gdańsk ciągle niewyjaśniona

Minister Skarbu Państwa Włodzimierz Karpiński i Siergiej Taruta – który posiada 75 proc. akcji Stoczni Gdańsk, spotkają się w najbliższym czasie w celu omówienia kwestii dofinansowania stoczni.

Do tej pory spółka Gdańsk Shipyard Group i Agencja Restrukturyzacji Przemysłu nie porozumiały się w tej sprawie.

Sprawa dotyczy sprzedaży hali K1. Ukraiński inwestor chciał sam sprzedać hale ponieważ ARP nie podjęła dotychczas żadnych kroków w tyk kierunku. Problem jednak w tym że nieruchomość ma ustanowione zabezpieczenie a agencja nie chce zdjąć tej gwarancji na rzecz innego terenu. Twierdzi nawet, że skoro inne tereny stoczni są bardziej atrakcyjne to powinny zostać sprzedane zamiast wspomnianej hali.

Roman Gałęzewski przewodniczący Komitetu Związkowego „Solidarność” Stoczni Gdańskiej w całej sprawie dopatruje się drugiego dna. Jak mówi -Agencja Restrukturyzacji Przemysłu od dawna szuka pretekstu, aby przedstawiać swój własny interes. Sam fakt że dokapitalizowano ogromnymi środkami publicznymi spółkę „Krisp” świadczy o tym, że agencja próbuje budować przy jej pomocy bliżej nieokreślony podmiot.

– Wszystko, co się dzieje, każde pozytywne rozwiązanie, czy ze strony inwestora, czy ze strony osób, które chciałyby zaangażować się w stocznię blokowane jest przez Agencję Rozwoju Przemysłu. Wszelkie pojedyncze działania, które ta agencja robi, też świadczą o wrogim postrzeganiu tej agencji w stoczni – zauważa Roman Gałęzewski.

Przypomnijmy Stocznia Gdańsk jest w trudnej sytuacji finansowej. Wypłaty pracownikom są wypłacane w ratach.

RIRM

drukuj