fot. https://pixabay.com/

Spada liczba ludności Polski. Na koniec 2024 roku było nas poniżej 37,5 miliona

Polska się wyludnia. Na koniec ubiegłego roku było nas poniżej 37,5 miliona. Ze wstępnych danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że względem 2023 roku to spadek o 147 tysięcy. To nieco więcej niż liczba mieszkańców na przykład Zielonej Góry. Demografowie wskazują, że taki ubytek to tak, jakby w ciągu roku znikało miasto tej wielkości.

Według wstępnych danych liczba urodzeń w  ubiegłym roku była najniższa w całym okresie powojennym. Wynosiła 252 tysiące, czyli aż ponad 20 tysięcy mniej niż w 2023 roku.

„To niestety nie jest zaskoczenie. Wszystko wskazuje na to, że taka sytuacja będzie się pogłębiać” – powiedziała była wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej, Barbara Socha.

Na sytuację wpływają zarówno czynniki ekonomiczne, społeczne, jak i kulturowe. Jednak niektóre trendy można odwracać, czego przykładem są działania podejmowane w USA. Powoli wycofywane są zmiany uderzające w rodzinę i dzietność – wskazała Barbara Socha.

– Nie jest tak, że zmiany kulturowe są nieodwracalne, dlatego że te zmiany, z którymi dzisiaj mamy do czynienia, zostały wywołane również przez specyficzne narzędzia – polityki ekonomiczne i społeczne. One się nie wzięły znikąd. (…) Wydaje mi się, że zrozumienie tych mechanizmów i próba działania w drugą stronę nie jest skazana na niepowodzenie. Jestem tutaj umiarkowaną optymistką. Wierzę, że te trendy się odwrócą, dlatego że kulturowo preferowany czy promowany model życia w pojedynkę, jako singla, prędzej czy później się znudzi. To nie jest coś, do czego człowiek jest naturalnie stworzony – zwróciła uwagę Barbara Socha.

Według wstępnych szacunków GUS w ubiegłym roku umarło w Polsce 409 tysięcy osób – to liczba o 157 tysięcy wyższa od liczby urodzeń. Liczba mieszkańców Polski maleje od 2012 roku. Niewielki wzrost odnotowano jedynie w 2017 roku.

RIRM

drukuj