Autorstwa Borys Kozielski - Praca własna, CC BY 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=41283342

„Solidarność” domaga się podwyżek dla całej państwowej sfery budżetowej

,,Solidarność” oczekuje, że w ślad za podwyżkami dla polityków pójdą podwyżki dla całej państwowej sfery budżetowej. Związek nie wyobraża sobie, by parlamentarzyści nie zagłosowali za jego postulatem 12-procentowego wzrostu płac w budżetówce. Liczy też w tej sprawie na poparcie prezydenta.

Szef ,,Solidarności” Piotr Duda oświadczył, że podpisane przez Andrzeja Dudę rozporządzenie o podwyżkach dla wiceministrów w kontekście planowanego zamrożenia wskaźnika wzrostu wynagrodzeń w budżetówce budzi poważne wątpliwości natury moralnej. Według niego będzie ono też przyczyną napięć społecznych.

Rzecznik ,,Solidarności” Marek Lewandowski podkreśla z kolei, że związek nie neguje podniesienia płac wiceministrom. Wymienia, że przemawiające za tym argumenty są tak samo mocne, jak i za tym, by podwyżki mieli pracownicy budżetówki.

Jednoczesne zamrożenie wskaźnika wynagrodzeń dla państwowej sfery budżetowej oraz dawanie podwyżek wiceministrom i politykom jest niedopuszczalne. Pan prezydent, inicjator tego rozporządzenia, argumentuje swoją decyzję stwierdzeniami, że prawie od 20 lat nie było podwyżek, że wielu fachowców odchodzi do sektora prywatnego oraz że nie można pozyskać nowych pracowników na te funkcje. Dokładnie z tych samych powodów podwyżki powinna otrzymać państwowa sfera budżetowa. Tego przede wszystkim domagamy się jako „Solidarność”. Jeżeli byłaby taka sytuacja, że podwyżkę otrzymają tylko politycy i wiceministrowie, wtedy mielibyśmy skandaliczną sytuację – komentuje Marek Lewandowski.

Rezygnacji z zamrożenia płac w budżetówce i podwyżki na poziomie 12 procent domaga się także między innymi Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych, które zaapelowało do prezydenta Andrzeja Dudy o wsparcie tego postulatu.

Projekt dotyczący 12-procentowej podwyżki dla pracowników budżetówki przygotowała Lewica.

RIRM

drukuj