fot. PAP/Jan Dzban

„Solidarność” ataki na Muzeum „Pamięć i Tożsamość” postrzega jako niszczenie Kościoła i realizację lewicowych założeń

Przewodniczący gdańskiej „Solidarności”, Krzysztof Dośla, powiedział, że obecna władza przejawia cechy autorytarne, dąży do ograniczenia mówienia i pokazywania prawdy. W ten sposób związkowiec odniósł się do działań resortu kultury zmierzających do zniszczenia Muzeum „Pamięć i Tożsamość”.

Jak wskazała w oświadczeniu Fundacja „Lux Veritatis”, dzieje się to na drodze sądowej, a pozew, jaki skierowało ministerstwo, zawierał liczne błędy i kłamstwa. Sąd zwrócił go do resortu. To jednak nie koniec sprawy – podkreśla Fundacja „Lux Veritatis” i apeluje o dialog służący dobru publicznemu.

Działania obecnie rządzących w Polsce przypominają dyktaturę, która nie służy państwu – powiedział przewodniczący regionu gdańskiego NSZZ „Solidarność”, Krzysztof Dośla. Związkowiec jako przykład podał też wypowiedzenie umowy na prowadzenie Instytutu Dziedzictwa Solidarności.

– Tam państwo oraz Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego nie mogło przejąć kontroli takiej, jakby chciało, w związku z powyższym wypowiedziało umowę i to samo dotyczy pięknego dzieła, jakim jest Muzeum „Pamięć i Tożsamość” im. św. Jana Pawła II w Toruniu. W instytucji miała być ukazywana jego postać i przekazywana nauka, co za tym idzie – państwo nie miałoby na to wielkiego wpływu, mogłoby w tym współuczestniczyć, ale nie kierować, w związku z tym postanowiono zniszczyć dzieło. Władza realizuje inną narrację w sprawie Ojca Świętego Jana Pawła II, której próbki już mieliśmy w poprzednich latach. Politycy tej opcji politycznej bardzo skrzętnie go oczerniają, szczególnie w sytuacji, gdy można mówić o osobach nieżyjących – wskazał Krzysztof Dośla.

Związkowiec ataki na Muzeum „Pamięć i Tożsamość” im. św. Jana Pawła II w Toruniu odbiera również jako realizację jednego z założeń światowej lewicy, czyli niszczenie Kościoła, ludzi i instytucji, które bronią chrześcijańskich wartości.

RIRM

drukuj