fot. PAP/Darek Delmanowicz

Służby walczą ze skutkami wichur z minionej nocy

Strażacy i służby energetyczne walczą ze skutkami wichur, które minionej nocy przeszły nad Polską. Pięć osób zostało rannych.

Ponad 3 tys. interwencji strażaków, dziesiątki tysięcy pozbawionych prądu domów, połamane drzewa i pozrywane dachy – to skutki potężnych wichur, które minionej nocy przeszły nad Polską. W wielu miejscach wichurom towarzyszyły intensywne opady deszczu. Od wczoraj najwięcej interwencji strażacy odnotowali w województwach: dolnośląskim, śląskim i małopolskim. Wichura wyrządziła duże szkody w zabytkowym parku Habsburgów w Żywcu.

– Działania strażaków polegają przede wszystkim na usuwaniu tysięcy połamanych i powalonych przez wichurę drzew, które tarasowały wiele ulic, dróg, a także szlaków kolejowych. Wiatr uszkodził bądź zerwał dachy na ponad 310 budynkach, z czego prawie na 200 budynkach mieszkalnych. Wszystkie budynki zostały zabezpieczone przez strażaków folią i plandekami, żeby zminimalizować i tak już powstałe straty z uwagi na padający, intensywny deszcz – podkreśla rzecznik Państwowej Straży Pożarnej st. bryg. Paweł Frątczak.

W wyniku wczorajszych nawałnic pięć osób zostało rannych.

– W tym jeden strażak. Cztery osoby to osoby, które podróżowały samochodami w województwie dolnośląskim, na które przewróciły się drzewa. Natomiast strażak doznał niegroźnych obrażeń podczas zabezpieczania dachu w województwie łódzkim – mówi st. bryg. Paweł Frątczak.

W najbliższych dniach wiatr ma stopniowo słabnąć.

TV Trwam News

drukuj