Senat pracuje nad projektem tzw. specustawy odszkodowawczej
Zdominowany przez opozycję Senat pracuje nad projektem tzw. specustawy odszkodowawczej. Projekt opozycji ma zapewnić firmom odszkodowania w wysokości 70 proc. poniesionych strat. Może to nadwyrężyć budżet. Rząd chwali swoją pomoc dla firm.
Tarcze pomocowe skutecznie pomagają przedsiębiorcom – podkreśliła Marlena Maląg, minister rodziny i polityki społecznej.
– To 185 mld zł, o których dziś możemy powiedzieć, że uratowały co najmniej 6,5 mln miejsc pracy – wskazała Marlena Maląg.
Od prawie 2 miesięcy przedsiębiorcy korzystają z tarczy branżowej.
– ZUS-u, bardzo ważnego, na który jest ogromny popyt również wśród przedsiębiorców, postojowego, dopłat do kosztów stałych pracownika w wysokości 2 tys. zł – wskazywała wiceminister rozwoju Olga Semeniuk.
To też bezzwrotne dotacje w wysokości 5 tys. zł dla samozatrudnionych. Tarcza przewidziana jest dla ponad 300 tys. firm. Według prof. Gertrudy Uścińskiej, prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, pomoc dostosowano też do firm, których nie uwzględniono w tarczy.
– Do których zastosowaliśmy inne instrumenty jak odroczenie terminu opłacania składek, co pozwoli m.in. na zwolnienie z naliczania odsetek czy też uchylenie opłaty prolongacyjnej – wyjaśniła prof. Gertruda Uścińska.
Subwencje z tarczy finansowej PFR 2.0 otrzymało ponad 40 tys. firm. To ponad 6 mld zł. Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju, powiedział, że tarcza rekompensuje straty do końca marca. Trwają prace nad wnioskiem do Komisji Europejskiej o przedłużenie pomocy.
– Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przygotowuje aktualizację programów. O przedłużenie programów najprawdopodobniej wystąpi w ciągu 2 tygodni – zapowiedział w rozmowie z TOK FM Paweł Borys.
Ostatecznie o przedłużeniu zadecyduje polski rząd. Pomoc z tarcz trafia do 45 branż. Nie ma reakcji rządu na apele przedsiębiorców nieobjętych wsparciem -zauważył Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców.
– Pomoc powinna być udzielana niezależnie od branży – dla firm, które mają straty większe niż 70 proc. przychodów – dodał Cezary Kaźmierczak.
Swój lokal pomimo zakazu otworzył Piotr Schmidt, przedsiębiorca z Gdyni.
– Końca długów nie widać. Sama tarcza PFR to było 2 razy po 5 tys. zł. To nie jest nawet koszt jednego czynszu – akcentował przedstawiciel gdyńskiej gastronomii.
Według Izby Gospodarczej Gastronomii Polskiej, w 2020 roku gastronomia mogła stracić 30 mld zł.
„Około 90 proc. rynku gastronomicznego utraciło płynność finansową lub jest na jej granicy” – zauważył Jacek Czauderna, prezes Izby Gospodarczej Gastronomii Polskiej.
Opozycja przygotowała odpowiedź na roszczenia przedsiębiorców. W Senacie odbyło się II czytanie projektu tzw. specustawy odszkodowawczej.
– Ustawa wprowadza jasną, czytelną, transparentną procedurę pomocy osobom prowadzącym działalność gospodarczą – podkreślał Krzysztof Kwiatkowski. senator niezależny.
Sądy często popierają przedsiębiorców.
– Ustawa mówi o 70-procentowych odszkodowaniach, zatem nie o 100-procentowych. Dlatego jest kołem ratunkowym rzucanym rządowi, w sytuacji gdy będzie musiał odpowiadać za niezgodne z prawem działania – zauważył Bogdan Klich, senator Platformy Obywatelskiej.
Według Wiktora Durlaka, senatora Prawa i Sprawiedliwości, projekt to spore obciążenie dla budżetu.
– Sama inicjatywa jest inicjatywą słuszną, aczkolwiek wiemy, że budżet nie jest z gumy i na wszystko pieniędzy nie starczy – argumentował Wiktor Durlak.
Przedstawiciele rządu podkreślają, że mamy już do czynienia z trzecią falą pandemii. To może oznaczać powrót dotychczasowych obostrzeń, a nawet ich zaostrzenie.
– Polski budżet postrzegany jest jako jeden z najbardziej stabilnych wśród wszystkich państw Unii Europejskiej, obok budżetu niemieckiego, więc nie ma aż takiego problemu z poszukiwaniem nowego długu i wsparciu przedsiębiorców. Pytanie, czy to wystarczy, żeby w pełni zrekompensować straty, które poniosą polscy przedsiębiorcy – zwracał uwagę dr Marcin Kędzierski, ekonomista.
Kolejne zmiany w obostrzeniach możliwe są 1 marca.
TV Trwam News



