fot. PAP/Paweł Supernak

Senacka komisja przyjęła nowelizacje ustaw sądowniczych bez poprawek

Senacka Komisja Praw Człowieka, Praworządności i Petycji bez poprawek przyjęła nowelizacje ustaw sądowniczych autorstwa Prawa i Sprawiedliwości. Odrzucenia projektu domagali się senatorowie Platformy Obywatelskiej.

Nowelizacja dotyczy ustaw m.in. o Sądzie Najwyższym, ustroju sądów powszechnych i Krajowej Radzie Sądownictwa. Zmiany mają przyspieszyć wybór I prezesa SN – tłumaczy wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik.

– Ten wybór będzie mógł być dokonywany już w momencie obsadzenia 80 stanowisk w SN, a nie – tak jak dotychczas – 110 – wyjaśnił Michał Wójcik, wiceminister sprawiedliwości.

Wypełnienie wakatów w Sądzie Najwyższym chcą zablokować stowarzyszenia sędziowskie: „Themis” i „Iustitia”. Stąd próba zastraszenia kandydatów, którą wcześniej stosowano przy wyborze nowej Krajowej Rady Sądownictwa.

– Przyspieszamy procedurę, aby jak najszybciej zapobiec paraliżowi najważniejszego sądu w Polsce – podkreślił Michał Wójcik.

Propozycjami zmian w ustawach sądowniczych zajmowała się dziś senacka Komisja Praw Człowieka, Praworządności i Petycji.

– Ta ustawa to nie jest spór z opozycją. To jest spór z całym segmentem wymiaru sprawiedliwości – zaznaczył Jan Rulewski, senator PO.

Przewodniczący klubu Platformy Bogdan Klich żądał przerwania prac komisji do momentu, kiedy Senat nie przyjmie specjalnej uchwały opozycji. Jej celem miałaby być rzekoma ochrona obywateli przed konsekwencjami reformy proponowanej przez PiS.

– Postanowiliście ostatecznie dorżnąć niezależny wymiar sprawiedliwości w Polsce – powiedział Bogdan Klich, senator PO.

Na argumenty opozycji odpowiadał wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak.

– Szybciej Sąd Najwyższy osiągnie liczbę 80 sędziów niż liczbę 110 sędziów, z tego względu można się spodziewać, że dzięki temu rozwiązaniu dojdzie do obsadzenia stanowiska I prezesa szybciej – podkreślił Łukasz Piebiak, wiceminister sprawiedliwości.

Problem jednak w tym, że tę funkcję wciąż chce pełnić prof. Małgorzata Gersdorf, która według nowej ustawy o Sądzie Najwyższym jest sędzią w stanie spoczynku. Jak wynika z medialnych spekulacji, jej miejsce może zająć prof. Małgorzata Manowska, obecna dyrektor Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury.

– Na pewno jest to jeden z najlepszych fachowców od procesu cywilnego w Polsce – wskazał Łukasz Piebiak.

Wiceminister Łukasz Piebiak nie chciał jednak potwierdzić, że kandydatura prof. Małgorzaty Manowskiej jest rozpatrywana przez resort. Dementi w tej sprawie płynie też od obecnej dyrektor Krajowej Szkoły Sądownictwa. Zgodnie z obowiązującym prawem wyboru I prezesa dokonuje prezydent, spośród pięciu kandydatów zgłoszonych wcześniej przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego.

TV Trwam News/RIRM

drukuj