fot. flickr.com

Sekretarz stanu USA liczy na przywrócenie zaufania w stosunkach USA-Turcja

Po serii spotkań z przedstawicielami władz Turcji, sekretarz stanu USA Rex Tillerson opowiedział się w poniedziałek w Stambule za przywróceniem „utraconego zaufania” w stosunkach między Waszyngtonem, a Anakarą.

Zabierając głos w amerykańskim konsulacie w Stambule Rex Tillerson odnotował „pewne napięcie w stosunkach dwustronnych od pewnego czasu”.

Myślę, że zaczynamy dopiero przywracać część tego wzajemnego zaufania, które utraciliśmy. Oni stracili do pewnego stopnia nasze zaufanie, a my ich zaufanie” – wyjaśnił sekreatrz stanu USA.

Pracujemy bardzo ciężko, żeby ustanowić pewien poziom zaufania, bo to jest podstawa każdej relacji” – dodał szef amerykańskiej dyplomacji, który spotkał się w niedzielę ze swym tureckim odpowiednikiem Mevlutem Cavusoglu i prezydentem Recepem Tayyipem Erdoganem. Rozmawiał z nimi m.in. o Syrii i Katarze.

Stosunki na linii Waszyngton – Ankara są napięte od czasu nieudanego zamachu stanu z 15 lipca ub. r., za który Ankara obarcza odpowiedzialnością przebywającego na emigracji w USA islamskiego kaznodzieję Fethullaha Gulena. Tureckie władze bezskutecznie domagają się jego ekstradycji.

Innym powodem do zadrażnień jest decyzja Waszyngtonu z maja br. o dozbrojeniu milicji kurdyjskiej w Syrii (YPG) walczącej z dżihadystycznym tzw. Państwem Islamskim. Rząd turecki uważa te oddziały zbrojne za podporządkowane Partii Pracujących Kurdystanu (PKK), określanej przez Ankarę i jej zachodnich sojuszników jako organizacja terrorystyczna.

Turcja wiązała duże nadzieje na poprawę stosunków amerykańsko-tureckich po zwycięstwie Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich w ub. roku w USA, jednak to nie nastąpiło.

PAP/RIRM

drukuj