Fot. PAP

Sejm zajmie się projektem ustawy o sześciolatkach

Dopiero po 3 trzech latach od złożenia obywatelskiego projektu dotyczącego sześciolatków Sejm zagłosuje nad projektem. Jednak komisje sejmowe głosami posłów PO i PSL już negatywnie zaopiniowały projekt.

Projekt jest rozpatrywany na kilka dni przed rozpoczęciem roku szkolnego, co jak podkreśla poseł Sławomir Kłosowski – uniemożliwi ewentualne wprowadzenie ważnych zmian w systemie oświaty, o które upominają się rodzice.

Sposób procedowania nad obywatelskim projektem pokazuje ignorancję i arogancję rządu PO-PSL wobec blisko 350 tys. obywateli, którzy podpisali się pod projektem – dodaje poseł.

– Jak to możliwe, aby w państwie obywatelskim, obywatelski projekt ustawy był procedowany po ponad trzech latach od złożenia marszałkowi i w dodatku z zamiarem jego utrącenia? Ile trzeba arogancji władzy, aby projekt złożony 4 lipca 2011 roku został poddany procedowaniu dopiero 15 lutego 2012 roku? Zniknął on w sejmowej zamrażarce, aby odnaleźć się dzisiaj po ponad trzech latach. Ile trzeba lekceważenia rodziców i arogancji rządzącej większości, aby po raz drugi poddawać go procedowaniu na trzy dni przed rozpoczęciem kolejnego roku szkolnego 2014/2015 – kiedy wiadomo, że czasowo jego wprowadzenie w życie jest niemożliwe nawet przy pozytywnym przełomie w Sejmie – pytał poseł Sławomir Kłosowski.   

Obywatelski projekt został przygotowany przez Stowarzyszenie Rzecznik Praw Rodziców. Zakłada zniesienie obowiązku szkolnego dla sześciolatków i powrót do zasady, że to rodzice decydują, czy ich dziecko rozpocznie naukę w wieku 6 czy 7 lat.

Projekt, pod którym rodzice w 2011 r. zebrali blisko 350 tys. podpisów trafił do sejmowej zamrażarki i był tam do tej pory.

RIRM

drukuj