fot. PAP/Radek Pietruszka

Sejm przyjął ustawę dotyczącą wyborów prezydenckich

Sejm przyjął ustawę o przeprowadzeniu wyborów prezydenckich. W myśl nowych regulacji każdy obywatel ma otrzymać wybór czy zagłosuje w lokalu wyborczym, czy korespondencyjnie. Teraz czas na prace Senatu.

Wcześniejsze rekomendacje ministra zdrowia były takie, by uniknąć głosowania w lokalach wyborczych.

– On jeszcze kilka tygodni temu mówił: „Bezpieczne wybory w lokalach mogą się odbyć za dwa lata” – przypominał Władysław Kosiniak-Kamysz.

Nowe prawo przyjęto wbrew poprzednim rekomendacjom. Wtedy Łukasz Szumowski dawał politykom wybór: albo wybory wyłącznie korespondencyjne, albo wybory odłożone w czasie. Teraz jednak to sami obywatele mają zdecydować, jak chcą zagłosować.

– Projektowana ustawa umożliwia przeprowadzenie powszechnych korespondencyjnych wyborów na wniosek – wyjaśnił prof. Przemysław Czarnek z PiS.

Każdy obywatel, aby zgłosić chęć głosowania korespondencyjnego, ma czas do 12. dnia przed wyborami. Ten, kto podlega kwarantannie, może złożyć taki wniosek do 2. dnia przed terminem głosowania. Swoje uwagi zgłaszała opozycja.

– To jest napisane na kolanie. To jest jedna wielka dziura. To jest oszustwo legislacyjne – stwierdził Robert Kropiwnicki, poseł Koalicji Obywatelskiej.

PiS z kolei obawiało się obstrukcji na przykład w związku z powoływaniem obwodowych komisji wyborczych. Stąd takie komisje mają liczyć minimalnie 3 osoby.

– To jest jeden z tych mechanizmów, żebyście w ten sposób, torpedując pracę komisji obwodowych, nie zgłaszając do nich kandydatów, nie storpedowali po raz kolejny wyborów na prezydenta – oznajmił Przemysław Czarnek.

Nowe regulacje uaktualniają kandydatury tych osób, które już wcześniej zostały zgłoszone do obwodowych komisji. O bezpieczeństwo w lokalach ma zadbać rząd. Nie będzie to zadanie samorządów.

– To rząd zapewni środki ochrony, jeżeli wnioskodawcy będą chcieli taki pomysł przedłożyć – zapewnił Łukasz Schreiber, minister w Kancelarii Premiera.

Ustawa nie pozbawia narzędzi ministra zdrowia. Na terenie gminy, gdzie sytuacja epidemiczna będzie tego wymagała, Łukasz Szumowski dostanie szansę zarządzenia wyłącznie głosowania korespondencyjnego. Ostatecznie nowe rozwiązania poparła Konfederacja, zwłaszcza że sama domagała się wcześniej połączenia wyborów z lokalach z głosowaniem korespondencyjnym.

– Przez miesiąc i tydzień Prawo i Sprawiedliwość szło po rozum do głowy. Strasznie długo jak na partię rządzącą już tyle lat w Polsce – zaakcentował Robert Winnicki, poseł Konfederacji.

Od głosu wstrzymały się PSL i Lewica. Przeciwko zagłosowała Koalicja Obywatelska, co wskazuje, że znowu możemy mieć do czynienia z obstrukcją w Senacie. Tego obawia się Stanisław Karczewski.

– Senatorowie PiS są gotowi do pracy nad tą ustawą w tym tygodniu. Jutro, w czwartek, w piątek. Mamy nadzieję, że w Senacie nie będzie powtórki – zaznaczył Stanisław Karczewski.

Przewodniczący PO Borys Budka mówi na razie o „rzetelnej pracy Senatu”. Niewykluczone, że sam wystartuje w wyborach prezydenckich. Takie sygnały nieoficjalnie już pojawiają się wewnątrz największej partii opozycyjnej.

TV Trwam News

drukuj