PAP/Rafał Guz

Sejm przyjął ustawę dot. ratyfikacji Funduszu Odbudowy

Sejm przyjął dziś ustawę wyrażającą zgodę na ratyfikację decyzji o zwiększeniu zasobów własnych Unii Europejskiej. „Za” opowiedziało się 290 posłów, przeciw było 33, a 133 wstrzymało się od głosu. Konflikt na opozycji i wzajemne oskarżenia między Koalicją Obywatelską a Lewicą całkowicie odwróciły uwagę od różnicy zdań w obozie władzy.

Krajowy Plan Odbudowy jest dokumentem bardzo ważnym i potrzebnym – takie stanowisko przedstawił prezydent Andrzej Duda.

– Byłoby grzechem i odpowiedzialnością przed przyszłymi pokoleniami dzisiaj tę szansę porzucić i z niej nie skorzystać – mówił prezydent.

Do poparcia ratyfikacji zasobów własnych UE niezbędnej do uruchomienia KPO zachęcał wszystkie siły polityczne premier Mateusz Morawiecki. Przekonywał, że to drugi plan Marshalla, którego Polska nie może zmarnować.

– Odłóżmy swary, kłótnie, odłóżmy logikę „oko za oko, ząb za ząb” – apelował szef rządu.

Po negocjacjach, gotowość do poparcia rządu wyraziła Lewica.

– Kilka dni temu rozpoczęliśmy rozmowę na temat przyszłości tych pieniędzy, ponieważ na opozycji cały czas panowała awantura. Lewica nigdy nie będzie bawiła się w totalną opozycję – podkreślił Krzysztof Gawkowski, przewodniczący klubu parlamentarnego Lewicy.

Rząd zabiegał o poparcie opozycji, ponieważ ratyfikacji sprzeciwiała się Solidarna Polska tworząca Zjednoczoną Prawicę.

– My w tej sprawie widzimy zbyt wielkie ryzyka dla Polski, abyśmy mogli zmienić zdanie – stwierdził minister sprawiedliwości i prezes Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro.

Solidarna Polska przekonuje, że ratyfikacja zagraża suwerenności Polski oraz doprowadzi do uwspólnotowienia długu. [czytaj więcej] Według partii niebezpieczny jest też mechanizm powiązania środków unijnych z oceną praworządności, której definicja jest niejednoznaczna. Lewica nie ukrywa, że tak może się stać.

– To jest pogłębianie integracji europejskiej. I bardzo dobrze, że tak jest, bo nowe wspólne inwestycje publiczne zwiążą nas silniej z Europą, a europejski mechanizm praworządności utrudni panu, panie ministrze, bezkarne niszczenie polskich sądów – mówił poseł Lewicy Adrian Zandberg.

Premier przekonywał, że Polska nie będzie musiała spłacać nie swoich długów.

– Nie ma uwspólnotowienia długu, nie ma ryzyka ciążącego na Polsce, że będziemy spłacać długi Włoch czy Francji – oznajmił Mateusz Morawiecki.

W klubie Prawa i Sprawiedliwości, w którym zasiadają politycy Solidarnej Polski, zarządzono dyscyplinę partyjną.

– Jeżeli ktoś myśli inaczej, nie chce dobra Rzeczypospolitej, to jest jego wybór. To jest jego wybór, który będzie miał – sądzę – poważne konsekwencje wyborcze – powiedział wicemarszałek Sejmu i przewodniczący klubu parlamentarnego PiS Ryszard Terlecki.

Konfederacja chce postawić premiera przed Trybunałem Stanu. Jej zdaniem ratyfikację powinna poprzeć większość 2/3 głosów.

– Premier RP, kierując w trybie zwykłej większości ratyfikację funduszu zadłużenia, kwalifikuje się pod Trybunał Stanu – stwierdził poseł Konfederacji Robert Winnicki.

Debata przed głosowaniem przerodziła się w kłótnię między liderami opozycji. Przewodniczący PO Borys Budka atakował Lewicę za poparcie ratyfikacji zasobów własnych UE, która jest niezbędna do uruchomienia KPO.

– Najgorsze, co zrobiliście, moje koleżanki i koledzy, to zgasiliście nadzieję. Dlaczego? Bo nie upomnieliście się o wartości, zostawiliście ludzi, którzy są pod Sądem Najwyższym – mówił Borys Budka.

Lewica pogrzebała plan Platformy, która przez zablokowanie unijnych środków chciała doprowadzić do obalenia rządu i stworzenia gabinetu technicznego, w którym już rozdzielano stanowiska.

– My nie zmarnujemy życia przyszłych pokoleń w imię partyjniackich gierek, panie przewodniczący Budka – oznajmił Adrian Zandberg.

Lider Ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz oskarżył Lewicę o zmarnowanie szansy na lepsze wykorzystanie unijnych środków.

– Utraciliśmy szansę na przejęcie sprawczości – stwierdził.

Blokowanie środków dla Polski może drogo kosztować opozycję – przekonywał Henryk Kowalczyk z PiS.

– Głosując przeciw, chcielibyście Państwo powiedzieć, że nie będzie dofinansowania do dróg, ścieżek rowerowych, nowych szkół, przedszkoli, żłobków – zaznaczył.

Konflikt sił opozycyjnych całkowicie odwrócił uwagę od wewnętrznych problemów Zjednoczonej Prawicy.

TV Trwam News

drukuj