fot. PAP/Mateusz Marek

Sejm odrzucił wniosek o wotum nieufności wobec ministra Ł. Szumowskiego

Minister zdrowia Łukasz Szumowski zostaje na stanowisku. Sejm odrzucił wniosek o wotum nieufności. Odwołania ministra chciały wszystkie kluby opozycyjne. Dyskusji towarzyszyła polityczna awantura.

Tak gorącej dyskusji w Sejmie nie było od dawna. Poseł Koalicji Obywatelskiej Barbara Nowacka przedstawiała wniosek o wotum nieufności wobec ministra zdrowia. I wtedy doszło do ostrej wymiany zdań między posłami Koalicji Obywatelskiej i politykami Prawa i Sprawiedliwości. W ten spór włączył się prezes PiS-u Jarosław Kaczyński.

– Panie marszałku, mam wrażenie, że poseł Kaczyński nazwał nas „hołotą” – powiedziała Barbara Nowacka.

Szybko w sieci pojawiły się takie wpisy opozycji.

– Kaczyński nazywa posłów opozycji „chamską hołotą”. Prawdziwa twarz PiS – napisał na Twitterze Borys Budka, przewodniczący PO.

Politycy Koalicji Obywatelskiej zażądali przeprosin.

– Przypomnijcie sobie, jak zachowywaliście się podczas mojego wystąpienia – ile razy krzyczeliście, staraliście się w niekulturalny sposób przerywać – podkreślał premier Mateusz Morawiecki.

Debata o wotum nieufności dla ministra zdrowia zeszła na moment na dalszy plan. Emocje udało się ostudzić, ale tylko nieznacznie, bo pod adresem Łukasza Szumowskiego popłynęły ostre oskarżenia.

– Korupcja, nepotyzm – to są wasze imiona, nowa elito z PiS – wskazała Barbara Nowacka.

Paweł Kowal z Koalicji Obywatelskiej twierdził, że minister zdrowia zarobił na epidemii koronawirusa. Mówił też o grantach dla firmy, w której udziały ma brat Łukasza Szumowskiego.

– My wszyscy na tej sali rozumiemy, co znaczy konflikt interesów. I wiemy, jak bardzo Polacy potrzebują, żeby władza była czysta jak łza – mówił Paweł Kowal.

Politycy PiS-u podkreślali, że firma powiązana z rodziną Szumowskich otrzymywała granty z Narodowego Centrum Badań, ale także za rządów poprzedniej władzy. I właśnie wtedy otrzymywała ich więcej niż dzisiaj. Po takie argumenty sięgał premier.

– Czy sugerujecie, że procedury w NCBiR były wówczas nieprawidłowe w czasach rządów PO i PSL? – pytał Mateusz Morawiecki.

Krzysztof Gawkowski z Lewicy twierdził, że Łukasz Szumowski sam przyznawał sobie granty.

– Pan minister sam załatwił sobie 300 milionów – oznajmił Krzysztof Gawkowski.

W odpowiedzi minister zdrowia wskazywał, że wszystkie zarzuty opozycji to zarzuty wyciągnięte z mediów: OkoPress, TVN24, Gazeta Wyborcza.

– Mówicie o konflikcie interesów – proszę mi podać jeden fakt, jeden dokument nadzorczy w NCBiR. Nic nie macie, bo nic takiego nie było – zaznaczył Łukasz Szumowski.

Premier Mateusz Morawiecki mówił o nowym przemyśle pogardy wymierzonym właśnie w ministra zdrowia.

– Historia we właściwy sposób oceni wasze kalumnie, potwarz, którą potraficie rzucić w twarz niewinnym ludziom tylko dla czystych korzyści politycznych – akcentował premier.

Minister Łukasz Szumowski zostaje na stanowisku. Przeciwko jego odwołaniu zagłosował cały klub Prawa i Sprawiedliwości.

TV Trwam News

drukuj