fot. PAP

Sejm nie zajmie się świadczeniami dla opiekunów dorosłych osób niepełnosprawnych

Posłowie na posiedzeniu nie zajmą się sprawą świadczeń pielęgnacyjnych dla opiekunów dorosłych osób niepełnosprawnych. Politycy przegłosowali, że porządek obrad nie zostanie rozszerzony o tę informację.

Przypomnijmy, że wczoraj opiekunowie niepełnosprawnych manifestowali przed Ministerstwem Pracy i Polityki Społecznej, Sejmem, a w KPRM złożyli petycję do premiera Donalda Tuska. Rozmawiali z marszałek Sejmu Ewą Kopacz oraz z Elżbietą Seredyn – podsekretarz stanu w resorcie pracy i polityki społecznej.

Obie panie zapewniły opiekunów niepełnosprawnych osób dorosłych, że dostaną zasiłek docelowy w wysokości zaledwie 1200 zł za trzy miesiące. Padło też zapewnienie, że od 1 stycznia wejdzie w życie ustawa, która będzie przyznawała świadczenia pielęgnacyjne dla opiekunów osób niepełnosprawnych w zależności od stopnia niepełnosprawności.

– Warunkiem ma być oczywiście sytuacja, w której osoba nie jest w stanie samodzielnie się utrzymać. Wysokość świadczenia ma być uzależniona od stopnia niepełnosprawności, natomiast w tym okresie czasu do wejścia w życie ustawy, gminy mają wypłacać zasiłki celowe tzw. rezerwy budżetowej, która będzie wysłana do środków pomocy społecznej. Uważamy, że są to przyzwoite rozwiązania, natomiast będziemy trzymać za słowo ministerstwo pracy, będziemy trzymać za słowo panią minister, żeby zostały one zrealizowane – zaznacza poseł Arkadiusz Mularczyk.

Pan Marcin, który opiekuje się niepełnosprawną żoną zwrócił uwagę na fakt, że obietnice minister Seredyn nie są jej pierwszym zapewnieniem pomocy dla opiekunów osób niepełnosprawnych.

– Powinniśmy mieć przyznawane te pieniążki, które zostały nam odebrane na czas bezterminowy. Ja opiekuję się żoną, która ma orzeczenie o stopniu znacznym, nie jest zdolna do samodzielnej egzystencji i potrzebuje 2 osób, żeby cokolwiek zrobić, choćby do podniesienia z łóżka, ponieważ ma ruchy mimowolne i jedna opiekunka nic tutaj nie zrobi. Ja sam to wszystko robiłem – dostawałem 520 złotych, które rząd nam odebrał. To już nie jest pierwsza obietnica minister Seredyn. Dziękuję, że powiedziała, że coś zrobi, ale powtarza to po raz 3 – mówi Pan Marcin.

RIRM 

drukuj