fot. PAP/EPA

Ścisła współpraca ws. islamistów

Prezydent Egiptu zaapelował do Rady Bezpieczeństwa ONZ o uchwalenie rezolucji, która dałaby mandat międzynarodowej koalicji do przeprowadzenia operacji zbrojnej w Libii.

Operacja byłaby wymierzona w dżihadystów z Państwa Islamskiego, których działania stanowią poważne zagrożenie dla całego świata. Bardzo niebezpieczne są także działania islamistów z ugrupowania Boko Haram, którzy w ciągu ostatnich tygodni nasilili swoje ataki.

Apel władz Egiptu ws. rezolucji wymierzonej w islamistów został wystosowany następnego dnia po tym, jak prezydenci Egiptu oraz Francji zwrócili się o zwołanie posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ. Chodzi o kwestie Libii i podjęcia nowych kroków przeciwko dżihadystom z Państwa Islamskiego.

Bojownicy Państwa Islamskiego zamordowali 21 egipskich chrześcijan w Libii. W nagraniu ze ścięcia egipskich koptów opublikowanym w internecie dżihadyści zagrozili, że ich działania rozleją się na kolejne państwa. Ten brutalny atak potępiły już Stany Zjednoczone oraz inne państwa Zachodu. W ramach odwetu Egipt zbombardował cele dżihadystów w Libii.

Tymczasem islamscy ekstremiści z Boko Haram, mający swoje bazy w Nigerii zagrozili dokonywaniem samobójczych ataków w państwach, które zapowiedziały wysłanie swoich żołnierzy do walki z tym ugrupowaniem.

Ostrzeżenie wystosowano, kiedy przywódcy Nigru, Kamerunu i Czadu spotkali się w stolicy Kamerunu, aby ostatecznie uzgodnić plany wspólnej ofensywy przeciwko dżihadystom z Boko Haram. Wielonarodowe siły do walki z tym ugrupowaniem mają być oficjalnie utworzone w ciągu najbliższych tygodni. Do Czadu, Kamerunu, Nigru i Beninu dołączyły w poniedziałek Burundi i Republika Środkowoafrykańska.

 

 

TV Trwam News

 

drukuj