Z Sądu Najwyższego może odejść całe kierownictwo

Z Sądu Najwyższego może odejść całe kierownictwo. Powodem – jak informuje „Rzeczpospolita” – jest brak akceptacji dla reformy Prawa i Sprawiedliwości.

Nowela ustawy o Sądzie Najwyższym obniża m.in. wiek emerytalny sędziów z 70 do 65 lat. Sędziowie SN mogą jednak złożyć wniosek do prezydenta o wydłużenie orzekania.

Prasa przypomina, że I prezes SN Małgorzata Gersdorf zadeklarowała już publicznie, że z takiej możliwości nie skorzysta. Razem z nią ma odejść prezes Izby Pracy Józef Iwulski oraz prezes Izby Karnej Stanisław Zabłocki.

Z powodu likwidacji małej Izby Wojskowej funkcję prezesa przestanie pełnić także Wiesław Błuś. Na odejście może się też zdecydować prezes Izby Cywilnej Dariusz Zawistowski.

Politolog dr Lech Jańczuk mówi, że mamy do czynienia z próbą nacisku na rząd.

Ta deklaracja niektórych sędziów SN o odejściu jest niewątpliwie efektem nacisku na rząd, aby nie wdrażał reformy sądownictwa przynajmniej w takim zakresie, w jakim to czyni. Zresztą pojawiły się również inne naciski, mówiące o tym, że sędziowie, którzy będą się włączali w tę reformę sądownictwa, muszą się liczyć z tym, że po zmianie rządu ich sytuacja może się pogorszyć. Jeżeli chodzi natomiast o kwestie merytoryczne, sędzia prof. Małgorzata Gersdorf mówiła, że suwerenem w Polsce nie jest naród, lecz konstytucja, chociaż konstytucja stanowi, że suwerenem jest naród. Wydaje się więc, że mamy tu takie trochę pomieszanie niezawisłości sędziowskiej i etosu sędziowskiego z polityką – zwrócił uwagę dr Lech Jańczuk.

Odejście sędziów ma nastąpić na początku lipca.

RIRM

drukuj