fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] Z. Ziobro o wyroku SN ws. odmowy wydrukowania plakatów fundacji LGBT: to pogwałcenie polskiej konstytucji i zamach na wolność gospodarczą

Wiemy, że religia, jeśli ktoś ją szczerze wyznaje, nie ogranicza się i nie kończy tylko na wejściu i wyjściu z kościoła w niedzielę. W związku z tym ten wyrok w tym sensie dla mnie – oceniam to jako prawnik – jest pogwałceniem polskiej konstytucji, ale również jest zamachem na wolność rozumianą jako wolność gospodarczą – mówił w czwartkowym „Polskim punkcie widzenia” na antenie TV Trwam minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro.

Gość TV Trwam odniósł się do wyroku Sądu Najwyższego, który orzekł, że drukarz, który odmówił wydrukowania plakatów skrajnie lewicowej fundacji promującej dewiacyjne związki homoseksualne, jest winny [więcej].

Wyrok Sądu Najwyższego kłóci się z konstytucyjną zasadą wolności sumienia i wyznania – ocenił Zbigniew Ziobro.

– Jak można zmuszać chrześcijanina, zwłaszcza tego, który głęboko przeżywa swoją wiarę, aby aktywnie, w ramach swojej pracy zawodowej, uczestniczył w reklamowaniu i przygotowaniu materiałów kolportujących treści, które promują homoseksualny tryb życia, sprzeczny z wyznawanymi wartościami i po prostu w rozumieniu nauki Kościoła jest to grzech? Aktywny homoseksualizm, a przecież do tego chcieli nakłonić tego drukarza właśnie ci aktywiści – zauważył prokurator generalny.

Sąd Najwyższy poprzez wydanie takiego wyroku niejako nałożył przymus świadczenia usług na rzecz środowisk LGBT – powiedział minister sprawiedliwości.

– Są oczywiście takie poglądy, że wiarę można mieć tylko w kościele, i to najlepiej w niedziele, jeśli ktoś się wybiera, najlepiej tylko od święta, ale na szczęście jesteśmy w kraju, w którym bardzo wiele osób przeżywa tę wiarę naprawdę i chce być świadkami wiary w życiu codziennym. SN tym wyrokiem zastosował gwałt na tym Polaku, naszym rodaku, niejako karząc go, tym samym zmuszając jego i jeszcze innych w przyszłości, aby tego rodzaju usługi na rzecz środowisk wojujących aktywistów homoseksualnych świadczyć – tłumaczył gość TV Trwam.

Orzeczenie SN w sprawie odmowy wydrukowania plakatów promujących środowiska homoseksualne to pogwałcenie polskiej konstytucji oraz wolności gospodarczej – podkreślił polityk. Wyrok sądu oparty został na przepisie mającym swoje źródło w czasach reżimu komunistycznego w Polsce – dodał.

– Wiemy, że religia, jeśli ktoś ją szczerze wyznaje, nie ogranicza się i nie kończy tylko na wejściu i wyjściu z kościoła w niedzielę. W związku z tym ten wyrok w tym sensie dla mnie – oceniam to jako prawnik – jest pogwałceniem polskiej konstytucji, ale również jest zamachem na wolność rozumianą jako wolność gospodarczą. Pamiętajmy, że ten wyrok, który stał się podstawą karania i ścigania naszego rodaka, który z uwagi na swoje przekonania odmówił zaangażowania się w akcję promowania środowisk homoseksualnych, opiera się o przepisy wprowadzone w głębokiej komunie, który służył temu, aby walczyć ze spekulacją. Wtedy, kiedy nie było wolnego rynku, kiedy były puste półki w sklepach, chodziło o to, żeby zapobiegać pewnym zjawiskom, bo państwo kontrolowało również rynek. W międzyczasie trochę się zmieniło. Mamy wolny rynek, wolność wyboru – przypomniał szef resortu sprawiedliwości.

Sprawa drukarza, który odmówił wydrukowania plakatów promujących LGBT, trafi do Trybunału Konstytucyjnego, a jeśli TK nie zakwestionuje orzeczenia SN, wówczas podjęte zostaną kolejne działania – zapowiedział Zbigniew Ziobro.

– Niestety, obawiałem się tego rodzaju rozstrzygnięcia i równolegle zdecydowałem się skierować sprawę z wnioskiem do Trybunału Konstytucyjnego, kwestionując takie rozumienie tego przepisu, który został zaprezentowany w sądach niższej instancji. Ufam, że TK podzieli mój pogląd. (…) Gdyby stało się inaczej (…) to jako minister sprawiedliwości podejmę inicjatywę likwidacji tego przepisu, aby nie mógł być on używany jako pałka do bicia po głowie tych Polaków, którzy nie chcą ulegać agresji środowisk homoseksualnych i angażować się w propagandę. Nie możemy zgodzić się na to, co dzieje się w krajach Europy zachodniej. Nie możemy godzić się na to, aby grożono więzieniem i wsadzano do więzień tych, którzy mają inne przekonania, inne wartości – akcentował gość „Polskiego punktu widzenia”.

Środowiska homoseksualne stosują mechanizmy prowokacji, aby zniszczyć przedsięwzięcia osób, które deklarowały swoją wiarę chrześcijańską. Tak dzieje się np. w Stanach Zjednoczonych – zwrócił uwagę minister.

– Czytałem o tym, że w USA w środowiskach aktywistów homoseksualnych wytworzyły się takie ruchy prowokacji. Kiedy dowiadywali się, że jest jakiś chrześcijanin głęboko, autentycznie wierzący, to właśnie specjalnie prowokowali sprawę, kierowali tego rodzaju zamówienia i po odmowie podawali tych ludzi do sądu, chcąc zniszczyć ich przedsięwzięcie, ich biznes, ich całe życie, jakie było związane z prowadzeniem określonej działalności gospodarczej. My musimy widzieć ten rodzaj „miękkiego terroryzmu”, który jest związany z działalnością tych aktywistów, które zwykle mają piękne słowa na ustach i musimy bronić wolności przed ludźmi, którzy odwołują się do wolności, a tę wolność atakują – zaznaczył prokurator generalny.

RIRM

drukuj