fot. twitter.com

PiS zgłosiło projekt dot. zmian w wyborze I Prezesa Sądu Najwyższego

Prawo i Sprawiedliwość chce przyspieszyć wybór nowego pierwszego prezesa Sądu Najwyższego. Partia proponuje, aby kandydata na to stanowisko wybierało 2/3 składu Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego.

Prawo i Sprawiedliwość zgłosiło kolejny projekt zmian w polskim sądownictwie.

– Ta ustawa jest bardzo szeroką, długą ustawą, która zawiera wiele rozwiązań dotyczących prokuratury, sądownictwa powszechnego, ale też Sądu Najwyższego. To jest bardzo duży katalog spraw, które, można powiedzieć, w sposób dość kompleksowy są reformowane – wyjaśnia poseł PiS Waldemar Buda.

Projekt ma przede wszystkim usprawnić wybór nowego Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego. Dotychczas decyzję podejmowało 110 sędziów ze Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego.

– W związku z tym, że jest pewna grupa sędziów, która przeszła w stan spoczynku, która nie chciała dalej orzekać, to osiągnięcie tego stanu będzie perspektywą co najmniej kilkumiesięczną. Zatem jest propozycja, żeby już wyczerpanie 2/3 składu maksymalnego SN, czyli ok. 80 sędziów, pozwalało na wybór tego docelowego prezesa – wskazuje Waldemar Buda.

Z 27 sędziów, którzy przeszli w stan spoczynku, tylko 5 zostało pozytywnie zaopiniowanych przez Krajową Radę Sądownictwa. Pozytywnej opinii nie uzyskał sędzia Józef Iwulski, który pełni obecnie obowiązki Pierwszego Prezesa SN.

– Pan prezydent mnie ani nie wyznaczył, ani nie powierzył mi żadnych obowiązków – nie wydał w tym zakresie, nie podjął żadnej decyzji w sposób skonkretyzowany. Pan prezydent jedynie zaaprobował wybór mojej osoby przez panią Pierwszą Prezes jako merytorycznie uzasadniony w sytuacji określonej w art. 12 par. 2, czyli na czas jej nieobecności – tłumaczył sędzia Józef Iwulski.  

Stanowisko sędziego Iwulskiego jest sprzeczne z obowiązującym prawem, podobnie jak postawa sędzi Małgorzaty Gersdorf, która utrzymuje, że nadal jest Pierwszym Prezesem Sądu Najwyższego. Niewykluczone, że sędzia Iwulski będzie próbował zablokować wybór kandydata na Pierwszego Prezesa SN.

– To jest dla mnie jasne, że tym samym on zapowiada, że nie zwoła Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego, bo jeżeli przyjąć pogląd, że ona (prof. Gersdorf – red.) jest dalej Pierwszym Prezesem SN, to konsekwencją tego jest, że nie trzeba zwoływać Zgromadzenia Ogólnego, bo nie trzeba wybierać Pierwszego Prezesa, gdyż on jest, tylko że na urlopie – zaznacza prawnik dr Sławomir Koroluk.

Obstrukcja mogłaby doprowadzić do zablokowania prac Sądu Najwyższego. Nowe przepisy mają jednak do tego nie dopuścić.

– Ta nowelizacja ma wprowadzić taką regułę, że przy 2/3 składu sądu można wybrać prezesa. To służy temu, aby będąca w mniejszości opozycja w składzie sądu nie mogła zablokować wyboru prezesa – wskazuje prawnik mec. Piotr Gaglik.

Według projektu Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego będzie zobowiązane do wybrania kandydata na prezesa i przedstawienie go prezydentowi niezwłocznie po obsadzeniu 2/3 stanowisk w sądzie.

TV Trwam News/RIRM

drukuj